Warszawa

Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś

Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś

Wydawnictwo: Wydawnictwo Skrzat
od 4 do 7 lat
ISBN: 978-83-7437-736-2

Niebieska wiewiórka zbierająca różowe orzechy, myszka z dwoma ogonkami, szalony królik w wyścigówce i Księżyc-przewodnik zaglądający co wieczór w okno małej Marty, żeby zabierać ją do lasu, który sama… narysowała. Wszystko to stało się możliwe, od kiedy w domu dziewczynki zamieszkał niezwykły miś Maurycy.

 

Książka pokazuje świat widziany oczyma dziecka, opowiada o głębokiej więzi z ulubioną przytulanką i przyjaźni, która przeradza się w siostrzaną miłość. Przypomina także o tym, że zawsze należy dotrzymywać obietnic, bo ktoś czeka na ich spełnienie.

 

Format: 165x240 mm
Objętość: 128 str.
Oprawa: twarda

Kup teraz

Recenzje książki (Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś)

Recenzja rodzica
Miś - najlepszy przyjaciel dziecka

Każdy z nas ze swojego dzieciństwa pamięta ukochanego misia, może nawet chowa go jeszcze głęboko w szafie. Taki misio to był przyjaciel na dobre i na złe! Jemu można było się wyżalić, wypłakać, wysłuchał nas, rozumiał bez słów. Najważniejsze, że był przytulanką i towarzyszem przygód.
A jeśli ma się takiego pluszowego przyjaciela jak główna bohaterka książeczki Marta, to życie wydaje się barwniejsze. Dzięki Misiowi Maurycemu dziewczynka polubiła przedszkole. A w snach śni o wędrówkach po zaczarowanym lesie, przeżywa wspaniałe przygody z bohaterami swoich rysunków - wiewiórką Olgą, jaszczurką Matyldą, dzięciołem Bartkiem i innymi.
W życiu Marty też wiele się zmienia, jej rodzice adoptują Weronikę, a dziewczynka zyskuje siostrzyczkę.
Książeczka we wspaniały sposób rozwija wyobraźnię, pełno w niej kolorowych obrazków, ilustrujących opisywane wydarzenia.

Recenzja bibliotekarza
Książka o przyjaźni, miłości i tolerancji

Książka Katarzyny Zychli, należąca do serii "Bajki zasypiajki", przyciąga uwagę już okładką, na której znajduje się (odwrotnie jak w tytule) duża, rudowłosa dziewczynka i siedzący na jej dłoniach malutki miś. Wertujemy książkę i widzimy duże litery oraz cudowne, barwne ilustracje wykonane przez panią Magdalenę Sikorę, które na pewno spodobają się najmłodszym czytelnikom.
W pierwszym rozdziale trafiamy do sklepu w momencie, gdy sprzedawca gasi światło. Właśnie wtedy wszystkie znajdujące się tam zabawki zaczynają się ruszać i rozmawiać o swoich największych marzeniach. Właściwie marzenie jest tylko jedno i to samo u każdego: trafić do rąk dziecka, dla którego pluszaki staną się ukochanymi towarzyszami.
Najmniejszy spośród wszystkich zabawek miś Maurycy boi się, że z powodu jego wzrostu nigdy nikt go nie dostrzeże. Mimo iż ubrano go w kraciastą, kolorową kamizelkę oraz ma przyczepioną do łapki większą od siebie kartkę, jest niewidoczny pomiędzy innymi zabawkami. Przyjaciele radzą mu, żeby był cierpliwy i nie rezygnował ze swoich marzeń. Według kartki posiada on pewien tajemniczy dar, który czyni go kimś wyjątkowym. Ale co to za dar? Tego nie wie nawet Maurycy.
Kilka dni później spełnia się jednak marzenie misia. Kupuje go dziewczynka o imieniu Marta, która wybrała się na zakupy ze swoim tatą. W nowym domu Maurycy dostaje własne łóżeczko zrobione z pudełka po miętowych czekoladkach, a także poduszkę i kołderkę. Miś jest szczęśliwy i zapomina o swoim ukrytym darze.
Marta zabiera swojego nowego przyjaciela do przedszkola. Ponieważ inne dzieci nie chcą się z nią bawić, dziewczynka sadza Maurycego na stoliku i rysuje dla niego las. Inne dzieci, widząc piękny rysunek Marty, również postanawiają namalować coś dla malutkiego misia. Ewelina maluje miód, Dorotka ubranko, a Tomek wyścigowy samochód. Szczęśliwa dziewczynka opowiada o wszystkim tacie, który odbiera ją z przedszkola.
Nadchodzi wieczór. Marta i Maurycy idą spać… Ale zaraz, zaraz… Dzieje się coś dziwnego… Księżyc patrzy przez okno i nagle zdumiona dziewczynka słyszy, jak ją wita! Na dodatek zaprasza ją na spacer! Dziewczynka wchodzi na miękki most, który prowadzi ją do niezwykłego lasu. Cóż to za las! Każde drzewo w innym kolorze, a po niebie latają różnobarwne ptaki. Marta zauważa, że jest to las z jej rysunku. Wtedy przypomina sobie, że nie zabrała Maurycego, a to przecież był las dla niego. Ku jej radości, okazuje się, że miś już tam jest. Ale żeby na niego spojrzeć, trzeba zadzierać wysoko głowę... Teraz to Maurycy bierze dziewczynkę na swoje łapki, aby mogła mu zerknąć w oczy.
Co wydarzy się w tajemniczym lesie? Dlaczego niebieska wiewiórka nie może skakać z gałęzi na gałąź? Czy wszystkie zwierzątka pragną mieć imię? I jak długo Marta będzie pamiętać o swoim ukochanym Maurycym? O tym dowiecie się w czasie lektury.
A jest to książka o przyjaźni, miłości, tolerancji oraz o tym, że nigdy nie wolno tracić nadziei. Uczymy się, że można kogoś skrzywdzić niesłusznymi podejrzeniami (rozdział Gdzie jest Maurycy?). Podczas drugiej wizyty w lesie dowiemy się, dlaczego należy dotrzymywać obietnic. A w rozdziale Bez mamy autorka tłumaczy, że nie wolno wyśmiewać kogoś, kto różni się od nas. W książce poruszonych zostaje wiele trudnych tematów, które mogą być początkiem naszej rozmowy z dzieckiem.

Recenzja rodzica
Piękna opowieść

Bardzo mała dziewczynka i bardzo duży miś - a w środku bardzo piękna opowieść o Marcie, która chodzi do przedszkola - nie zawsze z wielką ochotą, ale za to zawsze kocha swojego małego misia, który posiada magiczną moc. Pomaga jej się przenieść do niezwykłego świata i przeżywać niezwykłe przygody.
Książka w niezwykle zgrabny sposób łączy magiczne opowieści (tajemniczy las) ze zwykłym przedszkolnym światem i jego problemami (porusza na przykład bardzo ważny temat: dlaczego nie można zjeść ładnie pachnącego mydła?). Dotyka także istotnych dla wszystkich, nie tylko dla przedszkolaków, spraw: mijającego czasu, samotności, adopcji. Uczy wrażliwości na drugiego człowieka i pokazuje wagę relacji między ludźmi, a również odpowiedniego stosunku do zabawek, co w dobie posiadania przez dzieci nadmiaru rzeczy, może się naprawdę przydać.


Lubisz CzasDzieci.pl?  Polub nas na Facebooku!

Komentarze

Warto zobaczyć