Warszawa

Recenzja książki:

Hachiko. Pies, który czekał

Hachiko. Pies, który czekał

Lluís Prats
od 7 do 13 lat
PATRONAT

Jakbym znów był w Tokio

Jak się okazało, w rozmowie z moim Wujkiem, nie każdy zna historię psa Hacziko. Warto to zmienić, za pomocą tej książki. To piękna historia miłości człowieka i psa.

 

Pokazuje jak można być sobie oddanym, bliskim tak po prostu, bez żadnej przyczyny. To miłość bez warunkowa, więc najpiękniejsza. W pierwszej części książki poznajemy jak rodzi się i rozwija przyjaźń. I ta właśnie część jest śmieszna. W drugiej poznajemy tęsknotę za przyjacielem i wieczne czekanie na niego. Ta część jest smutna i trudna, choć pokazuje jak wiernym przyjacielem jest pies. Książkę, czyta się trochę trudno w niektórych momentach, ze względu na przestawiony szyk w zdaniach. Za to posiada piękne ilustracje, które wprowadzają nas w klimat Japonii. Zapis tytułu, autora i ilustratora na okładce, przywołuje japońskie książki. W metrze widziałem, jak ludzie czytali, a zapis tekstu był od góry do dołu. 


Kiedy czytam tę książkę to czuję, jakbym znów był w Tokio. Opisy są prawdziwe i czujemy jakbyśmy sami spacerowali tam. Tym bardziej, że wychodząc ze stacji Shibuja, natrafimy na pomnik psa Hacziko. Wśród tłumu ludzi, pod cieniem rozłożystego drzewo Hacziko czeka cały czas na swojego pana. Bardzo polecam.

 

Franek Maj kl. VII

 

Komentarze

Polecamy

Warto zobaczyć