Filipek, główny bohater książki Małgorzaty Strękowskiej – Zaremby pt. Filipek i rodzina to chłopiec niezwykły! Nie do końca zrozumiany przez otaczającą go RODZINĘ, która za wszelką cenę pragnie go ugrzecznić; krytykowany przez SZKOLĘ; osiedlową ADMINISTRACJĘ i innych STRÓŻÓW ładu społecznego, zaprojektowanego oczywiście przez DOROSŁYCH, stara się wyjść naprzeciw wszelkim oczekiwaniom i sprostać wszystkim pokładanym w nim nadziejom! Bezskutecznie, ale za to … wprost proporcjonalnie – im bardziej się stara, tym ciekawsze i bardziej WYBUCHOWE są jego PRZYGODY! A że obdarzony jest nadprzeciętną inteligencją, wyrażającą się w WYBUJAŁEJ WYOBRAŹNI, IMPONUJĄCEJ POMYSŁOWOŚCI, ZASKAKUJĄCEJ ODWAGI, a także ŻYWEJ GESTYKULACJI, WZMOŻONEJ RUCHLIWOŚCI i niesamowitych pokładach ENERGII SŁOWNEJ imitowanej w kierunku dorosłych, spotkanie z nim nie może być nudne!
Nic więc dziwnego, iż to właśnie Filipek znajduje się w centrum wszystkich wydarzeń. Kłopoty zapowiada już samo jego imię Filip. Potrafi on czasem … a właściwie między Bogiem a prawdą to często wyskoczyć jak Filip z konopi. We wspólnym rozrabianiu pomagają mu oczywiście koledzy z boiska. Do tego świata nie zostają dopuszczone dziewczyny, co z pewnością częściowo wiąże się z ich „lojalnym stylem funkcjonowania” i „sprawozdawczym charakterem rozmów z rodzicami”.
Książka Małgorzaty Strękowskiej – Zaremby to przede wszystkim relacja z zabawnych sytuacji, jakie zdarzają się często w wielu rodzinach, ale opowiedziana z punktu widzenia kilkunastoletniego chłopca. Jest ciekawa i dowcipna. Niektóre fragmenty o seksie i rzucaniu palenia są dość odważne! Ale przecież Filipek to taki starszy kolega Mikołajka wymyślonego przez Sempe i Goscinnego! Polecam!
Mama Zosi i Hani