Warszawa

Przygotuj dziecko do wyjazdu na wakacje

Przygotuj dziecko do wyjazdu na wakacje

Dzieci mają już za sobą część wakacji, pogoda rozpieszcza słońcem i temperaturą. W miejskiej "dżungli" powoli zaczyna brakować powietrza, a upał staje się nieznośny. Najlepiej wyjechać gdzieś, gdzie ochłodzi nas woda, a cień ukryje przed wścibskimi promieniami słońca. Czas trwania urlopu jest jednak ograniczony i niestety nie możemy wypoczywać przez całe dwa miesiące razem, z całą rodziną.

 

My nie, ale nasze dzieci mają taką możliwość! I tutaj odzywa się w wielu rodzicach dylemat, czy puścić dzieci same? Pozwolić wyjechać do dziadków, wujków, znajomych, na kolonie, obozy…? Czy będą tam bezpieczne? Jeśli już się zdecydujemy na taką rozłąkę, jak je do takiego wyjazdu przygotować?

 

Przygotowywanie dziecka trzeba rozpocząć odpowiednio wcześniej. Myślę, że jeszcze na długo przed wakacjami, aby tematy, które poruszymy, miały czas się utrwalić i byśmy zdążyli odpowiedzieć na ewentualne wątpliwości naszych pociech jeszcze przed wyjazdem. Na pierwszym miejscu postawiłabym na zasady bezpieczeństwa. Staram się, by moje pociechy pamiętały również w wakacje o sprawach podstawowych, które wymagane są przecież na co dzień:

 

- bezpiecznie przechodzimy przez jezdnię
- nie bawimy się w pobliżu drogi
- nie używamy ostrych narzędzi ani sprzętów, których nie znamy (bądź które wcale nie służą do zabawy)  
- nie bawimy się ogniem ani prądem
- jeździmy w samochodzie tylko w fotelikach (nie ma znaczenia, czy wiezie nas dziadek, ciocia czy tata - bez fotelika nie wsiadamy)
- jeździmy na rowerze i na rolkach w kasku ochronnym
- podczas zakupów czy spacerów pozostajemy zawsze w zasięgu wzroku osoby dorosłej
- na skrzyżowaniach zatrzymujemy się i czekamy na opiekuna
- nie przepychamy się i nie biegamy przy krawędzi chodnika
- nie robimy nic w tajemnicy - zawsze mówimy, gdzie idziemy
- nie ufamy obcym.

 

Jeśli od maleńkości dzieci będą zaznajamiane z podstawowymi zasadami, z biegiem lat staną się one dla nich tak naturalne, że nie będzie trzeba ich przed wyjazdem specjalnie przypominać. Wakacje to specyficzny czas, gdy kuszą nas woda, lasy, łąki. Jako osoby dorosłe zdajemy sobie sprawę, że i tam mogą czyhać niebezpieczeństwa na nasze pociechy. Uważam, że dzieci muszą usłyszeć od nas o tych niebezpieczeństwach, w odpowiednio dobranej formie do ich wieku, by niepotrzebnie nie wystraszyć i nie zniechęcić dziecka do wyjazdu.

 

Dziecko powinno wiedzieć, że woda bywa niebezpieczna, a jeziora i rzeki są często zdradliwe, z powodu nieprzewidywalnego nurtu czy wiru, ale jeśli zachowamy ostrożność możemy się nimi cieszyć. Oto kilka kolejnych zasad:

- kąpiemy się razem z osobą dorosłą (moje dzieci mają 9 i 4 lata - nie widzę więc innej możliwości)
w miejscach do tego przeznaczonych/strzeżonych.
- kąpiemy się blisko brzegu i nie wypływamy na głęboką wodę
- nie wchodzimy do wody zaraz po posiłku
- gdy już wchodzimy do wody to robimy powoli, stopniowo ochładzając ciało
- nie skaczemy na główkę i unikamy zabaw, które mogłyby wystraszyć lub podtopić kogoś w wodzie.

 

W lesie jesteśmy bezpieczni, jeśli pamiętamy o odpowiednim ubraniu, niedotykaniu roślin czy owoców, których nie znamy, a także gdy omijamy spotkane zwierzęta leśne.

 

Każdy wyjazd może zmobilizować nas do nakreślenia innych problemów i niebezpieczeństw. Pamiętajmy, że przygotowanie dziecka powinno być uzależnione od wieku naszej pociechy. Daną informację inaczej tłumaczymy kilkulatkowi, a inaczej nastolatkowi - bierzemy pod uwagę także ich  zainteresowania, temperament i miejsce, do którego wyjeżdżają. Znacznie mniej możemy wytłumaczyć rocznemu brzdącowi, gdy sami wyjeżdżamy i zostawiamy go u dziadków.

 

W moim domu praktykujemy jeszcze kilka innych zasad - gdy już coś się wydarzy:
- dziecko zna numer telefonu i adres zamieszkania rodziców (młodsze dodatkowo ma karteczkę w ubraniu)
- gdy wychodzimy dużą grupą, umawiamy się do jednego punktu zbiórki, na wypadek, gdyby ktoś się oddzielił
- gdyby dziecko się zgubiło, powinno podejść do innej matki z dziećmi i poprosić o pomoc.

 

 Jadwiga Kołodziej

 

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć