Strefa rodzica » Okiem rodzica » Mamo, a czy Pan Jezus miał pupę i robił kupę? - czyli trudne pytania
Rodzice recenzują (18) | |
Rodzice relacjonują (36) | Rodzice piszą (128) |
powiększMamo, a czy Pan Jezus miał pupę i robił kupę? - czyli trudne pytania
Jednym z przywileji dzieciństwa jest zadawanie pytań. Dzieci pytają o wszystko, zmuszając rodziców do niecodziennych refleksji. Przeczytajcie z jakimi pytaniami musieli się zmierzyć nasi czytelnicy – mamusie i tatusiowie, którzy za nic nie chcieli stracić autorytetu w oczach swoich pociech :)
Kiedy wróciłam z niemowlakiem do domu, moja starsza 4-letnia wtedy córka zadała pytanie:
- Czy już masz wolny brzuch, mamo?
- Słucham?
- Bo Iga już wyszła, to teraz ja chcę popływać.
Tu nastąpiła długa rozmowa po raz kolejny wyjaśniająca szczegóły rozwoju płodu i tajemnice rosnącego brzuszka, porodu i na końcu informacja, że wody w brzuszku już nie ma, bo wypłynęła. Myślałam, że jej to wystarczy, ale kolejne pytanie zaskoczyło mnie bardziej niż poprzednie:
-To dlaczego nie zatkałaś brzucha korkiem?
Powiem szczerze, że umiejętnie odjechałam z odpowiedzią na wymijające tory, bo nie umiałam jej w tamtej chwili odpowiedzieć.
Na cmentarzu, we Wszystkich Świętych:
Michał czyta cyfry - daty śmierci dziadków.
- czy to jest telefon do prababci?
Po prostu - wyjaśnienie że jest to dzień i rok.
- Mamusiu, czy jak ty umrzesz, to ja sobie mogę przełożyć twoje pieniążki do swojej skarbonki?
- Mamusia jeszcze będzie długo żyła, ale to co jest Rodziców, jest także naszych dzieci.
Miałam problem wytłumaczyć córką co to jest śmierć. Wydaje mi się, że dobrze jest porozmawiać z córką o duszy, jej nieśmiertelności i lepszym świecie, który jest, gdzieś tam ( bez względu jak to nazwiesz ).
Moja córcia miała niedawno podobny problem, bo zmarła moja babcia a jej prababcia. Na nią to podziałało. Wytłumaczyłam jej, ze babcia teraz jest z aniołami i czeka na nią, ale także pilnuje jej patrząc z nieba. Kiedy moja córeczka będzie już stara i umrze, wszyscy spotkamy sie w niebie.
Ona wie, ze człowiek składa sie z dwóch części : śmiertelnego ciała i wiecznej duszy. Wie także, ze 'tam' nikt nie płacze, nie ma chorób i nieszczęśliwych dzieci i wszyscy sie uśmiechają. To ja jakoś uspokaja...
W trakcie „sedesikowego” posiedzenia…
"Mamo, a czy Pan Jezus miał pupę i robił kupę?":)
Hmmm... W naszej rodzince specjalistką od spraw duchowych jest babcia, ale przy takim teologiczno-fizjologicznym "strzale" chyba i ona miałaby problem ze znalezieniem odpowiedzi. Cóż, trzeba było sprowadzić małego detektywa z obłoków na ziemię i wytłumaczyć mu, że Jezus był człowiekiem, więc też musiał chodzić do ubikacji. Oboje z mężem napociliśmy się przy tym straszliwie, bo nasze dociekliwe dzieciątko zbijało argumenty o człowieczeństwie Jezusa niczym świetnie wyszkolony przedstawiciel sekty religijnej. A żadnego teologa, który wsparł drużynę dorosłych, nie było akurat pod ręką. Ale chyba pomógł nam sam Duch Św., bo mojego męża nagle oświeciło i pobiegł po mały obrazek z pokaźnej kolekcji babci. A tam Pan Jezus jako dziecko zajada coś, może chleb?
Julek popatrzył, pomyślał, pokiwał główką i wypalił: "No tak, jak jedzenie wchodzi, to i wychodzi"... Uff... Przyznam się, że od tej pory boimy się pytań naszego Malca;) Niejednego speca przyprawiłyby o wypieki:)
Czy bakterie mają oczy? - zapytał Kacper myjąc zęby
- Nie synku, nie mają oczu - odpowiedziałam;
- To skąd wiedzą że mają uciekać kiedy myję zęby? - zapytał Kacper
- One tego nie widzą, raczej czują że zbliża się nieprzyjaciel i moga ukryć się tylko wtedy gdy niedokładnie lub za krótko będziemy myć ząbki
Jeśli nie ma gdzie zrobić siku to czy można przekazywać siki z susiaka do siusiaka? - zapytał Kacper
- Nie kochanie, to jest niemożliwe, musisz się sam wysiusiać bo Twoje siuśki zbierają się w takim pęcherzu który znajduje się w brzuszku na dole i nie ma ich jak przekazać, można je tylko wysiusiać samemu - odpowiedziałam.
Kiedyś Maciej zadał mi pytanie jak w telewizorze mieszczą się ludzie, przecież telewizor jest mały a ludzie są duzi - jak oni wchodzą do tego telewizora.
Próbowaliśmy mu wytłumaczyć, że jest taki Pan. który nagrywa innych ludzi na kamerę a później puszcza w tv, ale nie bardzo wiedział o co chodzi, więc mąż wziął aparat i zrobił Maciejowi zdjęcie i mówi do niego "Maciuś zobacz tata zrobił Ci zdjęcie, i pomimo iż jesteś duży- to zmieściłeś się w aparacie :), więc ten Pan zamiast aparatu ma kamerę i nie robi zdjęć jak tatuś tylko nagrywa, podłącza kabelki np. do komputera i w naszym komputerze wyświetlają się zdjęcia Macieja" i było wielkie AHA - odpowiedział Maciej
Kiedy Zosia (niecałe 3 latka) dowiedziała się, że w brzuchu mamy są bliźniaki zapytała: "a jak oni tam weszli?" Zadowoliła się odpowiedzią, że tato mocno przytulił mamę i tak bliźniaki trafiły do brzuszka. Ufff!
Kolejne pytanie było takie: gdzie ona była jak jej jeszcze nie było, jak się nie urodziła?
Przyjęła odpowiedź, że w sercach mamy i taty...
Tak doskonale z trudnymi pytaniami radziły sobie: Anna Kossowska-Lubowicka; Magdalena Jęksa – Wojciechowska; Izabella Wolska; Anna Książek; Agnieszka Czyż; Sylwia Lempart
| KOMENTARZE: |
Na majówkę nawet w zimie!
Ferie w mieście
Pięć lat i wolontariat
Symfonia na fasolę, małe stopy i didgeridoo
Dzień Dobry, Świnko!
Pierwsze dni z noworodkiem, czyli jak nie zwariować po powrocie ze szpitala
Czas na nocnik!
Sylwester na sportowo
Urządzamy rodzinne bale w karnawale
Zima zła! - krótki przewodnik dla niepoprawnych pedagogicznie
Święta bez komputera i TV?
Magiczny czas
W poszukiwaniu magii i sensu świąt...
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Na dworze u króla
Zima lubi dzieci najbardziej na świecie
Nasze świąteczne dekorowanie
Kiedy piszę ten tekst, sypie śnieg...
Blisko, coraz bliżej...
Zimowe zabawy



















