Książki dla dzieci » Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór
Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i PangórWydawnictwo: Egmont Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 3 do 7 lat NagrodyISBN: 978-83-237-5290-5 |
Z dziećmi trzeba rozmawiać… prawie o wszystkim. Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór autorstwa Jarosława Mikołajewskiego pomagają znaleźć odpowiedź na najtrudniejsze pytania w życiu dziecka.
Stajemy nierzadko przed ciężkim zadaniem wytłumaczenia małemu człowiekowi rzeczy, które trudno pojąć nawet dorosłym. Śmierć bliskiej osoby jest właśnie takim tematem - najłatwiej byłoby go przemilczeć. W takich chwilach często z pomocą przychodzi nam literatura.
Od kiedy Kasia sięgała pamięcią, czyli od zawsze, pan Jan był stary, ale nigdy niczego mu nie brakowało. Miał nos, uszy, nogi, ręce. Miał nawet włosy, choć mniej niż tata, Sebastian czy Bartek. A teraz włosów nie miał.
Kiedy kiedyś jest opowieścią, która w prosty i bardzo przystępny sposób oswaja młodego czytelnika z tematem śmierci i odchodzenia. W sobie tylko znany sposób - poetycko, choć realistycznie, niby zupełnie bezpośrednio, a pięknie - Jarosław Mikołajewski opowiada o śmierci jako o czymś naturalnym, jako o części naszego życia i śmierci. Sugeruje bardziej niż pokazuje ból straty, wydobywa wartość i piękno prawdziwej przyjaźni.
W odbiorze książki pomagają i doskonale ją uzupełniają ilustracje Doroty Łoskot-Cichockiej. Wszystkie składają się na kolaż różnorodnych form od rysunku, poprzez szkice, obrazy namalowane farbą, aż po wycinki jakby z gazet.
Oprawa: twarda
Format: 245 mm x 308 mm
Liczba stron: 32
Recenzje książki (Kiedy kiedyś, czyli Kasia, Panjan i Pangór)
Na wyspy z Pangórem
To książka, przy czytaniu której coś chwyta za gardło i wyzwala łzy wzruszenia. Przynajmniej mi się to przytrafiło. Stawia pytania, ale i daje odpowiedzi dotyczące tematu trudnego, który najchętniej obchodziłoby się z daleka – choroby i śmierci. W sposób delikatny, ale nie pozostawiający złudzeń.
Panjan czyli Pan Jan – sąsiad – staruszek, z którym dziewczynka Kasia chętnie spędzała czas naprawdę chorował i zmarł. To dorośli wiedzieli dlaczego stał się łysy, odkąd Kasia pamiętała „nigdy niczego mu nie brakowało”. Pan Jan po powrocie ze szpitala twierdził, że „włosy z głowy strząsnął mu jesienny wiatr”. To dorośli rozumieli co oznczają punkciki z fioletową obwódką na rękach.
Kasia wciąż karmiła z Panjanem gołębie, czekała na rozmowy z nim, aż pewnego dnia... No, tak, Pan Jan umarł. I kiedy rodzice zastanawiali się jak to przekazać małej córeczce – okazało się, że ona na tę pozdóż starszego przyjaciela jest już przygotowana. Panjan przekazał jej opowieść o wyprawie na wyspy – razem z Pangórem – przyjacielem z lat dziecięcych. Opowieść dającą otuchę, ale i jednoznacznie mówiącą o tym, że już nigdy się nie zobaczą. Panjan zostawił coś jeszcze – piękny list, kolorowankę – specjalnie dla Kasi i prośbę, by nadal karmiła gołębie. A także przekonanie, że tam gdzie wyruszył nie będzie cierpiał. Bo przecież świat nadal istnieje, mimo że ten świat najbliższy się zmienił...
Opowieść wzruszająca, mądra, choć poruszająca trudne tematy to jednak „ku pokrzepieniu serc”. Bo przecież dzieci inaczej niż dorośli świat spostrzegają, inaczej również mogą odejście i przyjmować, i rozumieć. Dlatego opowieść o Pangórze wydaje się być trafionym rozwiązaniem. Książka jest pięknie wydana – barwy „tekturowe” wspierają odcienie szarości, niebieski, czerwony. Bardzo wartościowa pozycja.
Tajemnica Pana Jana
Książka Jarosława Mikołajewskiego Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór podejmuje jeden z najtrudniejszych tematów, jakie rodzice zmuszeni są podjąć ze swoimi pociechami – choroby, a w konsekwencji śmierci.
Bohaterką utworu jest mała dziewczynka zaprzyjaźniona z panem Janem, który zazwyczaj przesiaduje na swojej ulubionej ławce i karmi gołębie. Pewnego dnia znika on z tego miejsca. Zmiana dotychczasowego stanu rzeczy wywołuje pierwsze pytanie zaniepokojonej dziewczynki. Kiedy pan Jan wraca, zaczynają dziać się z nim dziwne rzeczy... Wywołują one tym razem już lawinę pytań małej sąsiadki. Rodzice radzą sobie z nimi o wiele gorzej niż ich chory sąsiad. Pan Jan zachowuje bowiem dobry humor i udziela na każde zapytanie żartobliwej odpowiedzi. Co tak naprawdę stało się z panem Janem i jak na to zareagowała jego przyjaciółka, wyjaśni się dopiero na ostatnich kartach książki.
Publikacja ilustrowana jest przez Dorotę Łoskot-Cichocką metodą kolażu. Niektóre elementy są szkicowane ołówkiem, inne wyglądają jak namalowane farbami, a jeszcze inne jakby były wycięte na przykład z gazety i wklejone do książeczki. Tak różnorodne rysunki z pewnością urozmaicają lekturę.
Książeczkę polecam rodzicom, którzy zastanawiali się wiele razy, jak rozmawiać z dziećmi o tych ciężkich dla całej rodziny wydarzeniach, nawet jeśli do tej pory nie musieli się Państwo z tym problem zmierzyć.
| KOMENTARZE: |




























