Książki dla dzieci » Filipek i szkoła
Filipek i szkołaWyd.: Elipsa Wiek dziecka: od 7 do 11 lat ISBN: 978-83-76401-79-9 |
Druga (po "Filipku i rodzinie") część przygód małego rozrabiaki Filipka Zaskrońca. Teraz urwis i jego nieodłączni koledzy z osiedla idą do szkoły. Nowa sytuacja stwarza wiele możliwości. Psocąc i dokazując, każdego dnia poznaje życie na własną rękę. A PoS Antoni ubiera wszystko w raperskie rymy!
Pełna ciepłego humoru, mądra i wzruszająca książka Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby, zilustrowana niezapomnianą kreską Joanny Zagner-Kołat, to doskonała lektura dla młodego czytelnika, ale i dla dorosłych, którzy uwielbiali bestsellerową serię o Mikołajku.
Recenzje książki (Filipek i szkoła)
Książka jest bardzo wesoła. Niektóre historyjki ubawiły nas do łez. Inne znowu wymagały mojego komentarza. Uważam wspólnie z córkami, iż to dobrze, że się pojawiły, gdyż pokazały szereg sytuacji śmiesznych w książce, ale nie koniecznie w życiu. Pomogły nam troszkę wesoło pofantazjować i mieć przy tym dużo radości. Książkę czytałyśmy podczas wakacji, przez co dodatkowo miałyśmy świetną zabawę.
Świetna lektura na wakacje
Wszystko zaczyna się od ilustracji - oto jeszcze przed stroną tytułową natrafiłam na poczet bohaterów–dorosłych występujących w książce. Zapowiada się ciekawie, za sprawą ilustratorki Joanny Zagner-Kołat: Instruktorka od tańców, Psycholog dziecięcy, Czydziestka (tu nie ma błędu:)) i inni.
Pierwszy rozdział zatytułowany jest: „Pchamy się do szkoły” – i tak zaczyna się pełna humoru, napisana lekkim żartobliwym „tonem” opowieść o perypetiach siedmiolatka, który z właściwą dla swego wieku logiką dziecięcą i naturalną ciekawością świata trafia do instytucji oświatowej i przeżywa to, czego wszyscy my dorośli doświadczaliśmy, i czego nadal doświadczają nasze dzieci - zderzenia z logiką szkoły. To spotkanie dwóch światów wypada czasami komicznie, a czasami refleksyjnie. Dla dzieciaków książka, utrzymana w stylu „Mikołajkowym” (Mikołajek) albo „Jaśkowym” (Jaśki), dostarcza dużej dawki śmiechu, oraz przedstawia wydarzenia z którymi dzieci mogą się utożsamiać. Dla mojego niespełna siedmioletniego syna (od września rozpoczynającego systematyczną naukę w szkole) była to też lekcja empatii – wyrażała się ona w słowach : „Ja tego Filipka dobrze rozumiem…”
Dla dorosłych przygody Filipka mogą skłaniać do refleksji nad tym, ile swobody, a ile reguł i zasad należy pozostawić dziecku, by było sobą, by się rozwijało w świadomości swojej wyjątkowość oraz w równoczesnym szanowaniu innych.
Dobra książka na wakacje, bo czas odpoczynku od szkoły nadaje dystansu do tematu. Świetna pozycja dla całej rodziny, np. do poczytania na plaży i do wspólnego pośmiania się.
| KOMENTARZE: |




























