Książki dla dzieci » Jak przeklinać? Poradnik dla dzieci
Jak przeklinać? Poradnik dla dzieciWydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 5 lat ISBN: 978-83-240-0990-9 tagi: poradnik |
Michał Rusinek, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, pisarz i świetny tłumacz (nowy przekład klasycznej wersji Piotrusia Pana i Wendy J. M. Barriego) wpadł na genialny pomysł, by zebrać – także za pośrednictwem mediów – przekleństwa wymyślone przez dzieci i na ich kanwie napisać wierszowany poradnik. Bynajmniej nie są to trawestacje „dorosłych” przekleństw, ale świeże, często całkowicie absurdalne, obfitujące w zaskakujące skojarzenia frazy, za pomocą których dzieci wyrażają emocje. Czy można nie ulec urokowi
powiedzenia „O, oskoma!” albo „Pucho marna!”, czy „Wydzimdzirymdzi”?
Na końcu książeczki zamieszczony został alfabetyczny spis dziecięcych przekleństw.
Recenzje książki (Jak przeklinać? Poradnik dla dzieci)
Przeklinać, nie przeklinać?
„Jak przeklinać” to już drugi poradnik dla dzieci autorstwa Michała Rusinka, który trafił w nasze ręce. Czy powinniśmy przeklinać i w ogóle co za temat dla dzieci? Oto jest pytanie, bo niby nie przeklinamy, bo to brzydko, a zwłaszcza przy naszych latoroślach, jednak czasami człowiek nie wytrzyma i coś mu się wymsknie. A zresztą, każde z nas na pewno miało styczność z ogólnie przyjętymi za wulgarne słowami, które dzieci przyniosły ze szkoły czy przedszkola, nawet nie do końca świadome, co one oznaczają, ale inni powtarzali… Dlatego też mogę powiedzieć, że z przyjemnością zapoznaliśmy się z alternatywnymi „przekleństwami”. Są one „ubrane” w opis sytuacji, w których możemy je wykorzystać. Słowa KOMBA BRUCA są jak najbardziej usprawiedliwione po wstaniu z łóżka lewą nogą, a BARABAN po dostaniu szlabanu od rodziców. Miłym akcentem na końcu książki jest też lista przekleństw podręcznych, np. Do stu Toruniów, A niech to brązowa śrubka, Wydzimdzirymdzi czy Kwakwa-rakwa - naturalnie do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych.
Dlatego też sięgnijmy po dowcipne i świeże „rusinki” (jak to napisał prof. J. Bralczyk), bowiem nie tylko czeka nas dobra zabawa, ale też może lektura poradnika skłoni nas do wymyślenia własnych słów, które pomogą nam wybrnąć z trudnych bądź denerwujących zdarzeń, a których słucha się z przyjemnością.
| KOMENTARZE: |




























