Książki dla dzieci » Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku
Jest taka historia. Opowieść o Januszu KorczakuWydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 7 do 12 lat ISBN: 978-83-7672-146-0 |
Na ulicy Krochmalnej 92 był wielki, biały budynek z tablicą „Dom Sierot”. I tam Frania po raz pierwszy zobaczyła Panadoktora. Stał przed głównym wejściem i czekał na dzieci, żeby się z nimi przywitać. Babcia, gdy to opowiada, a lubi tę część, mówi: „Pandoktor się do nas uśmiechał. Jak tylko go zobaczyłam, to wiedziałam, że Pandoktor to dobry człowiek”. I mówi „Pandoktor” tak, jakby to był jeden wyraz.
Wzruszająca opowieść o wychowankach warszawskiego Domu Sierot i o ich ukochanym opiekunie, Januszu Korczaku – pedagogu, który poświęcił całe życie, broniąc praw dziecka i żądając ich równouprawnienia.
Oprawa: Oprawa twarda
Ilość stron: 64

Recenzje książki (Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku)
Są takie historie, które wzruszają, cieszą i o zadumę przyprawiają
Beata Ostrowicka w opowieści o Januszu Korczaku Jest taka historia zawarła to wszystko, co niesie ze sobą osoba doktora Korczaka, a właściwie Henryka Goldszmita. Kilkanaście lat temu, gdy byłam studentką pedagogiki, filozofia Korczaka pozostawiła we mnie piętno na całe życie: by patrzeć z perspektywy serca na dziecko i darzyć je bezwzględnym szacunkiem. Byłam bardzo ciekawa, jak to, co głosił pierwszy rzecznik praw dziecka na początku dwudziestego stulecia, przyjmą moje własne dzieci - dzieci urodzone sto lat później. Okazało się, że czytanie historii o Januszu Korczaku pochłonęło nas na dobre kilka dni, bo każdego wieczora czytaliśmy całą książkę. Codziennie dzieci domagały się ponownego powtórzenia całej opowieści. Dlaczego? Ponieważ za każdym razem chciały odnaleźć odpowiedzi na inne pytania. Zaczęło się od tego, kto to jest sierota i jak można by wyposażyć dom dla sierot, żeby wszystkie dzieci czuły się tam swojo. Potem były przygotowania w naszym domu do rodzinnego sądu i obchodzenia święta Smacznej Kuchni – w Domu Sierot przy ulicy Krochmalnej obchodzono nietypowe święta. A wszystko skończyło się na bezwzględności wojny i okrucieństwie przemocy.
Autorka bez patosu, z prostotą i serdecznością przedstawiła życie i działalność Panadoktora, wkładając tę historię w usta literackiej babci, która już po raz kolejny snuje opowieść swojemu dziesięcioletniemu wnukowi. A babcia była wychowanką (literacką) Domu Sierot. Całości dopełniają ciepłe ilustracje Joli Richter-Magnuszewskiej. Opowieść ta nie jest za straszna, zbyt tragiczna czy też strywializowana. Czyta się ją jednym tchem. A to dlatego, że jest prawdziwa.
Gorąco polecam!
Dzieci są najważniejsze
Książki dla dzieci nie opierają się jedynie na nierealnych, zmyślonych wydarzeniach. Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku stanowi tego idealny przykład. Przybliża ona życie człowieka zwykłego i niezwykłego zarazem. Ten „przyjaciel małych ludzi”, jak często był nazywany, zawsze stawiał na pierwszym miejscu dobro dzieci. Poznajemy losy wychowanków warszawskiego sierocińca, którego dyrektorem był Janusz Korczak. Jest to niezwykle poruszająca opowieść. Niesie ze sobą ważne przesłanie, pokazuje, jak istotna jest miłość, ile szczęścia daje ciepłe słowo. Uzmysławia, jak niewiele trzeba, by ofiarować dzieciom poczucie bezpieczeństwa, zapewnić im opiekę i wychowanie.
Pomimo poważnych kwestii, które porusza książka nie jest ona pozbawiona elementów humorystycznych. Opowiadana z perspektywy Jasia historia, którą już niejednokrotnie słyszał od babci jest przedstawiona w sposób, w jaki jedynie dziecko potrafi odbierać świat. Komentuje on wydarzenia z nutką swobody i beztroski. Dziecięca wyobraźnia sprawia, że wszystko wydaje się możliwe, nawet przebywanie w sierocińcu wraz z młodą babcią i jej przyjaciółmi.
Nie można zapomnieć o wspaniałych ilustracjach, które z pewnością zachwycą małych czytelników i nie pozwolą im się oderwać od lektury. Rodzice natomiast bez wątpienia docenią pouczające i wartościowe treści przepełniające opowiadanie. Maluchy poznają wartość pracy, sprawiedliwość i potrzebę przebaczenia, natomiast dorośli odkryją, ile czułości i troski potrzebują ich pociechy. I choć zakończenie jest smutne, to po raz kolejny uzmysławia nam tę ważną prawdę, że dzieci są najważniejsze.
| KOMENTARZE: |





























