Strefa rodzica » Porady naszych Ekspertów
Złość u 4 latki
Mam 4 letnia córkę, która chodzi już do szkoły (mieszkamy w Anglii) nigdy nie mieliśmy z nią problemów i zawsze każdy nas się pytał jak my to robimy, że ona jest taka grzeczna. W szkole jest bardzo dobrą uczennicą i ma dużo koleżanek. Nauczyciele nie mieli z nią nigdy problemów, zawsze ja chwalili, ale od jakiegoś czasu nasza córka się zmieniła zaczęła robić się nerwowa. Zaczęło przeszkadzać jej dosłownie wszystko; kurtka, włosy to rajstopki jej przeszkadzają to spać nie chce chodzić ,w szkole potrafi rozpłakać się widząc jak ja wychodzę albo jak wychodzi pani tłumaczka która odwiedza ja 2 razy w
tygodniu, ostatnio nawet panie angielskie zauważyły to, że Oliwia jest tak jakby nie obecna. Z mężem staramy się rozmawiać o wszystkim z córką i zawsze mówiła nam o co ma żal, a teraz błądzi myślami, wymyśla, na niczym się nie skupia i gdy z nią rozmawiamy, nawet nie potrafi usiedzieć na miejscu. Jesteśmy bezradni tym bardziej, że myślę, że może to przez to, że jestem w drugiej ciąży, ale gdy pytamy o to córkę mówi że nie. Nie wiemy już jak mamy postępować i jak z nią rozmawiać jeżeli ona nas w ogóle nie słucha. Co mamy
robić? Proszę o pomoc! Dziekuje Dorota!
Pytanie przesłała Pani Dorota
Pani Doroto,
Po przeczytaniu Pani maila nie bardzo potrafię zrozumieć na czym polega Pani trudność. Czy martwi Panią zmiana zachowania dziecka? Czy może to, że „nie słucha”? I co to znaczy, że „nie słucha”? Czy to że zrobiła się nieobecna w szkole? W życiu Pani dziecka doszło do poważnych zmian – poszła do szkoły, a Pani jest w ciąży. Takie czynniki (choćby najlepiej przygotowane i wdrożone) mogą przynieść chwilowe zmiany w zachowaniu dziecka. Ponieważ nie wiem co stanowi dla Pani największą trudność nie potrafię odpowiedzieć. Z pewnością warto z dzieckiem rozmawiać o ciąży, o nowym rodzeństwie, proszę wesprzeć się literaturą na ten temat. Proszę też nie oczekiwać, że 4letnie dziecko udzieli Pani odpowiedzi (choćby potwierdzającej), że z jakiegoś powodu tak się zachowuje. Najprawdopodobniej ona sama tego też nie wie, odczuwany lęk np. z powodu pojawienia się nowego rodzeństwa może być zupełnie nie uświadomiony dziecku. Dlatego zachęcam do korzystania z bajek, one pozwolą Pani dotrzeć do dziecka, a córce poczuć się bezpiecznie w relacji z Panią. Rozmowy o bohaterach bajek zamiast bezpośrednio na jej temat pomogą dziecku otwarcie mówić o swoich przeżyciach i myślach. W tym wieku bowiem bardzo dobrze i intensywnie działa mechanizm projekcyjny – dzieci przerzucają na bohaterów własne odczucia.
Mam nadzieję, że to co napisałam okaże się dla Pani w jakimś stopniu pomocne.
Pozdrawiam
Marta Pałuba
| KOMENTARZE: |





















