Książki dla dzieci » Wieczorynki z żółwiem Antosiem
Wieczorynki z żółwiem AntosiemWydawnictwo: Wydawnictwo Literatura ISBN: 978-83-7672-034-0 tagi: opowiadania |
Druga część wieczorynkowego cyklu, w której żółw Antoś z żoną Amelką szukają domu, kot Misiek bierze ślub z Rejką, a domek na kaczych łapkach zakochuje się w... bocianie Kaziku!
Recenzje książki (Wieczorynki z żółwiem Antosiem)
Opowiadanie uczy, że każde zwierzątko ze względu na swoje potrzeby wymaga specjalnego domku.
„Wieczorynki z żółwiem Antosiem” Anny Onichimowskiej to opowiadanie o małżeństwie żółwi Antosiu oraz Amelce. Sympatyczne żółwie szukają dla siebie mieszkania. Oglądają różne mieszkania: kopiec mrówek, norę kreta, gniazdo bociana. Jednak żadne z nie nadaje się dla żółwi. Zostały też zaproszone na ślub kota Miśka i Rejki. Nie jest łatwo równocześnie szukać domu oraz szykować się na ślub. Czy znajdą idealne dla siebie miejsce? Czy zdążą dotrzeć na ślub? Tego dowie się każdy, kto przeczyta opowiadanie. Zachęcam do lektury.
Opowiadanie uczy, że każde zwierzątko ze względu na swoje potrzeby wymaga specjalnego domku. Kret mieszka w ziemi w kretowisku, bociany mają swoje gniazda wysoko na drzewach, a mrówki najlepiej czują się w zatłoczonym mrowisku. Żółwie też muszą mieć specjalny domek dostosowany do ich potrzeb. Może zastanawiać, dlaczego żółwie szukają mieszkania, skoro swój domek noszą na grzbiecie. Dom to nie tylko adres, pod którym możemy odbierać korespondencję, to przed wszystkim miejsce, gdzie czujemy się bezpiecznie, gdzie mogą nas odwiedzić bliscy oraz znajomi. To miejsce, do którego wracamy i za którym tęsknimy, gdy jesteśmy daleko.
Wieczorynki z żółwiem Antosiem, czyli szybki koniec zachwytu
Pięknie wydana książka przyciągnęła mój wzrok natychmiast. Rozmyte obrazki, subtelne kolory. To jest to, pomyślałam. Dziewczyny równie chętnie usiadły do słuchania. Bo będzie o mężu i o żonie… a to przecież temat nr 1…może ta książka nam powie: dlaczego tata nie może być naszym mężem?….niestety…po kilku stronach, poprosiły o powrót do Florki.
To jest dowcipne, owszem. To jest mądre, owszem. Dla rodziców, jedynie. Poziom dowcipu i abstrakcji nie jest dla dzieci. Na pewno nie takich poniżej 7 lat. Wielowątkowość, abstrakcja, zagmatwanie, mruganie okiem do dorosłego dzieciaki męczy. Nie rozumieją, nie wiedzą po co i nie czekają na ciąg dalszy.
| KOMENTARZE: |





























