Książki dla dzieci » Ni pies, ni wydra
Ni pies, ni wydraWydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 7 do 10 lat ISBN: 978-83-7672-193-4 |
Wiersze, zawarte w tej książce, zapraszają do zabawy idiomami, czyli wyrażeniami, które pokazują język. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że idiomy są duszą języka, ale również dlatego, że nieznajomość ich prawdziwego znaczenia powoduje nieraz zaskakujące nieporozumienia. Kto chce ich uniknąć, powinien je poznać, a nic tak nie sprzyja poznaniu, jak dobra zabawa...
Oprawa: Oprawa twarda
Ilość stron: 56
Recenzje książki (Ni pies, ni wydra)
Nauka języka polskiego może być zabawna
Marcin Brykczyński świetnie bawi się idiomami w swojej książce Ni pies ni wydra, czyli o wyrażeniach, które pokazują język. W 27 zabawnych wierszykach autor zgromadził wiele idiomów w taki sposób, że w jednym utworze zawarł te, które mają związek z jednym wyrazem, np. w wierszu Końskie zdrowie spotykamy m.in. takie wyrażenia ze słowem koń jak stary koniu, zdrów jak koń, harować jak koń, koń z rzędem. Wierszyki są zabawne i przybliżają znaczenie wyrazów. Dodatkowo każdy idiom jest obok wiersza wytłumaczony. Sugestywne ilustracje nie pozwalają się nudzić przy tej nauce. Właściwie, to nie spotkałam jeszcze dziecka, które by powiedziało, że czytanie wierszy Marcina Brykczyńskiego to nauka. Dzieciaki świetnie się nimi bawią, co więcej, są zainspirowane do własnej twórczości. Szerokiej drogi podczas podróży drukowaną ścieżką pełną zagmatwanych niespodzianek językowych!
Cenna dawka poprawnej polszczyzny
Ni pies, ni wydra, czyli o wyrażeniach, które pokazują język to zbiór blisko 30 zabawnych wierszyków, dzięki którym młody czytelnik poznaje bogactwo idiomatycznych wyrażeń, licznych w języku polskim. Autor, Marcin Brykczyński, znany ze swej umiejętności trafnej żonglerki słownej i giętkości językowej, w każdej opowieści, będącej rymowaną narracją, wprowadza od trzech do ośmiu idiomatycznych wyrażeń. Jednak sposób, w jaki owe frazy - zgodnie z tytułem - "pokazują język", sprawia, że młody czytelnik koncentruje się na fabule opowiastki i jej aspekcie humorystycznym, stąd nauka owych wyrażeń połączona jest z zabawą.
Barwne ilustracje Jony Jung, zapewne znanej wielu dzieciom i rodzicom, ułatwiają lekturę i sprawiają, że książkę przyjemnie się przegląda (dla samych nawet ilustracji), a jeszcze przyjemniej czyta. Autor zadbał także o to, by od razu podczas lektury wyłowić owe "językowe perełki" (wyróżniając je w tekście) i tuż po jej zakończeniu poznać ich znaczenie (umieszczając pod tekstem stosowne objaśnienia).
Tematyka utworów jest bardzo urozmaicona – każdy znajdzie tu coś dla siebie. Długość tekstów również jest zróżnicowana, więc można śmiało dostosować wybór czytanego wiersza do wieku dziecka. Mój 6-latek bardzo polubił niektóre wierszyki, a niektóre z idiomów tak bardzo przypadły mu do gustu, że zaczął sam wplatać je w swoje wypowiedzi. Ja również dobrze się bawię, czytając tę lekturę. Polecam dzieciom (starszym przedszkolakom i ich starszym kolegom) oraz rodzicom. Cenna to bowiem dawka poprawnej polszczyzny w czasach, gdy wszędzie wokół zalew niedbałości językowej.
| KOMENTARZE: |




























