Wrocław

"Kichot" czyli weź starszaka do Wrocławskiego Teatru Lalek

"Kichot" czyli weź starszaka do Wrocławskiego Teatru Lalek

Najnowsza premiera we Wrocławskim Teatrze Lalek to przedstawienie na podstawie powieści Miguela de Cervantesa „Przemyślny szlachcic Don Kichot z Manczy”. Adaptacją tekstu i reżyserią zajęła się Joanna Gerigk, która postanowiła pokazać tą historię jak na teatr lalek przystało.


Na scenie zobaczymy ponad czterdzieści drewnianych lalek, animowanych przez pięciu aktorów lalkarzy w oryginalnej ruchomej konstrukcji scenograficznej. I to właśnie jest największym atutem tego spektaklu. Kamila Chruściel, Konrad Kujawski, Marta Kwiek, Tomasz Maśląkowski i Sławomir Przepiórka ubrani w średniowieczne szaty w sposób mistrzowski animują bohaterów przedstawienia.

 

Wszystkie działania lalkarskie osadzone są pomiędzy ruchomą scenografią, która oddaje klimat tamtych czasów, począwszy od średniowiecznej ulicy a kończąc na szlacheckich księgozbiorach. Jeśli dodamy do tego muzykę Sebastiana Ładyżyńskiego inspirowaną dawną muzyką hiszpańską, brzmienie lutni i violi da gamba, a także tradycyjny śpiew nawiązujący do świeckiej i religijnej muzyki renesansu to możemy poczuć się jak świadkowie tamtych czasów. Forma przedstawienia jest na tyle ciekawa i wciągająca widza, że nawet 10latek (spektakl 10+) obejrzy „Kichota” z zainteresowaniem. Gorzej jest niestety kiedy zapytamy go o treść tego co zobaczył. Historia rycerza z Manczy, jego marzenia i droga do ich osiągnięcia są nieczytelne dla dedykowanego widza. Myślę, że nie jest to kwestia źle podanego tekstu ale trudności jego oryginału. Nawet najbardziej widowiskową scenę palenia księgozbioru młody widz odbiera tylko jako palenie książek, bez zrozumienia podłoża tego wydarzenia.


Dlatego uważam, że spektakl „Kichot” jest przedstawieniem dla widza starszego niż 10+. Może powinien on być uzupełnieniem lekcji języka polskiego w klasach starszych, gdzie omawiana jest pozycja Cervantesa. Widz zorientowany w tamtej epoce historycznej i literackiej, znający treść utworu odbierze spektakl w sposób pełny. Teraz jest to pokaz animacji lalki na najwyższym poziomie i zachwycanie się ruchomą scenografią Jana Polivki.


Mimo wszystko uważam, że warto zobaczyć „Kichota”, bo to bardzo oryginalny spektakl, na scenie znakomici lalkarze, a w tyle wyśmienita muzyka. Idąc do Wrocławskiego Teatru Lalek w tym wypadku sugeruję opowiedzenie dziecku historii Don Kichota, by w pełni skorzystało z najnowszego spektaklu na pl. Teatralnym.

 

Joanna Klima

1/1
1/1

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć