Warszawa

5 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice lecząc samodzielnie dzieci

5 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice lecząc samodzielnie dzieci

Dziecko to pacjent wymagający szczególnej uwagi. Brak czasu i bagatelizowanie objawów choroby powodują, że rodzice coraz częściej podają dziecku leki bez konsultacji z pediatrą. Tymczasem takie postępowanie nie tylko nie pomoże, ale wręcz może narazić małego pacjenta na poważne powikłania.

 

Kto wie lepiej?

Rodzic zawsze stawia na pierwszym miejscu dobro swojego dziecka, jednak nawet największa troska nie zastąpi fachowej wiedzy medycznej i doświadczenia lekarza. Podobne objawy jak u kolegi czy koleżanki naszej pociechy niekoniecznie świadczą o tej samej chorobie. Trendem staje się korzystanie z tzw. wiedzy ludowej. O ile domowe sposoby na łagodne dolegliwości zwykle nie są w stanie zaszkodzić maluchowi, o tyle usługi osób niezwiązanych z medycyną nie należą do bezpiecznych rozwiązań. Farmaceuci z portalu efarmaceuta.pl przygotowali listę pięciu największych błędów, które można popełnić lecząc dzieci samodzielnie.

 

Błąd nr 1 - dziecko to nie mały dorosły

U dziecka na innym etapie rozwoju zachodzi np. dojrzewanie enzymów wątrobowych, a na innym zmiana proporcji ciała, stąd nie wolno nam zakładać, że jest ono prostą miniaturką rodzica. Niektóre z leków (np. teofilina - lek na astmę) mogą spowodować zgon niemowlęcia już po 1 tabletce, dlatego należy zawsze wybierać preparaty bezpieczne dla dzieci (np. leki przeciwbólowe - paracetamol i ibuprofen). Dodatkowo nie należy zakładać, że w mniejszym organizmie podajemy po prostu mniejsze dawki, bez stosowania się do odpowiednich schematów. Lek należy podawać zgodnie z informacją podaną na ulotce, nie częściej i nie rzadziej. Warto również zwrócić uwagę na to, czy nie podajemy dziecku dwóch preparatów z tą samą substancją leczniczą.

 

Błąd nr 2 - zła postać leku

Dziesięciolatek nie będzie chciał przyjąć czopka, a najmłodsi pacjenci nie połkną tabletki. Postać leku należy zawsze dobierać do wieku i umiejętności dziecka. Preparaty doodbytnicze i w postaci płynnej (np. krople, zawiesiny, syropy) będą właściwe zarówno dla niemowląt jak i pięciolatków. Im dziecko starsze, tym lepiej poradzi sobie z pastylkami oraz tabletkami.

 

Błąd nr 3 - czytanie (lub nieczytanie) ulotek

Ulotka stanowi informację dla pacjenta i jej przeczytanie jest konieczne przed każdym zastosowaniem leku. Zawiera wiele cennych informacji nie tylko o dawkowaniu, ale także o przeciwwskazaniach (m.in. alergiach dziecka) i możliwych skutkach ubocznych. Czasem jednak zapoznanie się z ulotką przynosi odwrotny skutek - rodzic zaniepokojony ilością informacji stwierdza, że leku nie poda. Jeśli nie chcemy czekać na informację od lekarza, wątpliwości pomoże rozwiać konsultacja z farmaceutą.

 

Błąd nr 4 - złe przechowywanie

Nie bez powodu producenci piszą “przechowywać poza zasięgiem dzieci”. Jeśli podajemy maluchowi syrop czy witaminy w żelkach, odłóżmy je z powrotem na właściwe miejsce. Dziecko nie rozróżnia leków od słodyczy i w chwili nieuwagi może spróbować przyjąć większą ilość preparatu. O ile w przypadku witamin czy suplementów diety nie stanowi to poważnego zagrożenia, o tyle przedawkowanie leków może skończyć się źle. Bardzo ważne jest również przechowywanie w oryginalnych opakowaniach - pozwala to uniknąć pomyłek.

 

Błąd nr 5 - obawa przed lekarzem

Od nadmiernej wrażliwości i zbyt częstych wizyt u pediatry gorsze może być tylko zwlekanie z pójściem do przychodni. Infekcje u dziecka rozwijają się w bardzo szybkim tempie, nie wszystkie dolegliwości można zwalczyć za pomocą leków bez recepty. Rodzicom zaniepokojonym stanem malucha zalecamy przede wszystkim zaufanie własnej intuicji - jeśli widzimy, że mimo podania preparatu objawy choroby nie ustępują, należy jak najszybciej udać się do lekarza.

 

 

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć