Warszawa

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Rozmowa o śmierci jest nieprzyjemna – zwłaszcza, kiedy naszym rozmówcą jest dziecko. I choć temat wydaje się nieodpowiedni do omawiania z dziećmi (zwłaszcza młodszymi), to jest to przecież nieodłączna część naszego istnienia. Dlatego maluchy powinny ją zrozumieć, jak również dowiedzieć się, że żal po utracie kogoś bliskiego jest naturalny.


Ile dziecko wie na temat śmierci, zależy od jego wieku, doświadczeń życiowych i osobowości. Poniższe ramy tylko ogólnie określają, czego można się spodziewać u osób w podanym wieku.

Okres przedszkolny


W tym wieku dzieci niewiele rozumieją na temat śmierci. Nie pojmują, że nie da się jej cofnąć ani uniknąć. Często tez wyobrażają sobie, że zmarli funkcjonują tak ja żywi –  jedzą, piją, śpią – ale robią to w niebie albo gdzieś pod ziemią. I nie ważne, ile razy to wytłumaczysz: dzieci przedszkolne nie rozumieją, jakie są powody śmierci, dlatego mogą sądzić, że to stan tymczasowy i do naprawienia.

 

Wiek szkolny


Dzieci w tym wieku już zaczynają rozumieć stałość śmierci, choć nie zawsze do nich dociera, że każdy kiedyś umrze. Czasem wydaje im się, że jeśli będą się ładnie zachowywać, zawrą „pakt” z Bogiem lub wszechświatem i ktoś bliski nie umrze. Często też wyobrażają sobie śmierć jako ducha, szkielet albo inne straszydło.


Okres dojrzewania


Nastolatki na ogół już rozumieją, że każdy człowiek w końcu umrze, bez względu na nasze zachowanie, życzenia i inne rzeczy. Świadomość tego wywołuje z kolei myśli o śmiertelności i kruchości życia. Pytają o sens istnienia i śmierci. Jeśli zginie ktoś z ich bliskich, czasem czują nie tylko żal, ale też poczucie winy. Bez względu na ich reakcje, warto zachęcać do wyrażania smutku i oferować wsparcie.

Temat śmierci tak naprawdę pojawia się wszędzie – w bajkach, filmach, w mediach. Czasem dotyka bezpośrednio dziecka, kiedy umiera ktoś z jego rodziny lub znajomych. Dlatego też niewygodne pytania o śmierć mogą pojawić się w każdej chwili.


Jak rozmawiać z dziećmi o śmierci? Podstawą jest szczerość i nie unikanie pytań. Może to być trudne, bo sami nie zawsze mamy wszystkie odpowiedzi. Ale ważne jest stworzenie nastroju, kiedy będziecie czuli się komfortowo. Może to być też okazja do przekazania wartości które wyznajesz. Pamiętaj, że taka rozmowa może w przyszłości pomóc w sytuacji śmierci kogoś bliskiego.

 


Poniżej podano kilka zasad, które mogą ułatwić rozmowę o śmierci z dziećmi – zwłaszcza tymi młodszymi.


ODPOWIADAJ SZCZERZE


Jeśli twoje dziecko nie rozumie jeszcze, czym jest śmierć, zdefiniuj ją w sposób prosty i bezpośredni: „Śmierć następuje wtedy, kiedy ciało już nie działa. Nie da się wtedy jeść, pić, mówić, oddychać ani niczego czuć. Ciało umiera na zawsze i zawsze już pozostaje martwe.”


Przygotuj się na to, że temat ten będzie się pojawiał również później w waszych rozmowach. Miej też świadomość, że może będzie trzeba odpowiadać na te same pytania kilkakrotnie. Z drugiej strony, mogą pojawiać się coraz nowsze pytania, skoro rozwijają się świadomość śmiertelności oraz procesy poznawcze u dziecka. Nie martw się, że nie wyjaśniłaś tematu odpowiednio za pierwszym razem – ciągnące się pytania są u dzieci normą. Uzbrój się w cierpliwość.


MÓW WPROST, ALE UNIKAJ SZCZEGÓŁÓW


Dzieci nie przyswoją zbyt dużej ilości informacji naraz. Dlatego też nie ma sensu wdawać się w szczegóły: podawaj szczere, krótkie odpowiedzi. Dopiero, kiedy dziecko będzie zadawać kolejne pytania, znaczy, że jest gotowe na bardziej obszerne wyjaśnienia. Czasem też lepiej skupić się na efektach – np. „Ciało przestało funkcjonować z powodu choroby” – niż rozwodzić się nad przyczynami śmierci (charakterystyką różnych chorób). Dodaj też, że choroby się różnią i nie umiera się od zwykłego przeziębienia, żeby dziecko nie kojarzyło najsłabszego kataru ze śmiercią.


UNIKAJ EUFEMIZMÓW


Popularne wypowiedzi dorosłych: „spoczywa w pokoju”, „wieczny sen”, „odszedł” – mogą tylko wywołać dezorientację u małego dziecka. Może ono nawet nie chcieć iść spać z obawy, że się już nie obudzi; albo bać się, że jak wyjdziesz do pracy, już nigdy nie wrócisz.


Uważaj też na to, jakich słów używasz, odwołując się do wiary. Niektóre z wyrażeń, mające przynieść pocieszenie, mogą dać odwrotny skutek. Przykładowo, dziecko na słowa „Babcia jest teraz w lepszym miejscu” może poczuć się urażone – w końcu najlepsze miejsce dla babci jest obok niego. Podobnie na wyrażenie „Wujek jest szczęśliwy w niebie” dziecko może się zastanawiać, jak wujek może czuć radość, skoro wszyscy inni są smutni. Albo „Ania była taka dobra, że Bóg wziął ją do siebie” - wywoła niepokój: „Czy jeśli ja będę grzeczna, to Bóg też mnie zabierze od mamy i taty?”


Najlepiej wyjaśnić, że wszyscy wokół są smutni, ponieważ tej osoby nie ma już obok i bardzo za nią tęsknią, ale pocieszeniem jest, że zmarły jest teraz z Bogiem. Skup się na szczęśliwych momentach, jakie dziecko przeżyło z tą osobą; możecie też np. zrobić album albo ozdobić ramkę ze zdjęciem bliskiego.

PRZYGOTUJ SIĘ NA RÓŻNE REAKCJE


Po stracie kogoś ważnego, młodsze dzieci mogą nagle stać się bardziej chętne do przytulania, cofnąć się do dawno zapomnianych nawyków, znów zacząć mówić jak niemowlę, nie chcieć iść do przedszkola lub szkoły. Mogą czuć nie tylko smutek z powodu śmierci kogoś bliskiego, ale też poczucie winy albo złość – na siebie, na zmarłego, na lekarzy, itd. Zapewnij wtedy, że nic, co dziecko zrobiło lub powiedziało, nie spowodowało śmierć tej osoby.


Czasem dzieci są przepełnione emocjami, co powoduje, że rozpiera ich energia i stają się nadpobudliwe. Inne z kolei wydają się nie reagować na sytuację w ogóle albo mieć stłumioną odpowiedź, pojawiającą się pomiędzy zabawami i codziennymi zajęciami.


Wszystko to jest normalne. Codzienność dzieci nagle została naruszona i muszą one poradzić sobie z silnymi, negatywnymi emocjami. Czasem nie wyrażają ich od razu; radzenie sobie ze stratą kogoś bliskiego jest procesem, który może trwać nawet dni i lata.


Przygotuj się na pytania typu „Czy ja też umrę?”. Utrata znajomego wywołuje rozmyślania o własnej śmiertelność. Musisz odpowiedzieć szczerze, ale delikatnie: „Każdy w końcu umiera, ale większość ludzi żyje wiele, wiele lat. Mam pewność, że ty również będziesz żyć bardzo długo”.
???
POMÓŻ PORADZIĆ SOBIE Z EMOCJAMI


Dobrym sposobem jest ułatwienie wyrażenia emocji w sposób niewerbalny – przez ruch, twórczość. Zainwestuj więc w kartki i kredki i pozwól na rysowanie dziecku tego, co czuje – nie zdziw się, jeśli będą to dosyć drastyczne rysunki. Albo pozwól mu się wyszaleć na materacach i piłkach. Niech wyrażą swoją złość i żal przez uderzanie, przewracanie się i krzyk.


Poza tym nie porzucajcie swojego codziennego planu zajęć, żeby dziecko nie poczuło się jeszcze bardziej zagubione. Emocje smutku i żalu będą obecne, ale im szybciej wrócicie do rutyny, tym będzie łatwiej dziecku poczuć znów kontrolę i odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

NIE UKRYWAJ WŁASNYCH EMOCJI


Uczucie smutku i żalu zawsze towarzyszą ludziom po utracie kogoś bliskiego – i dzieciom, i rodzicom. Więc nie chowaj się ze swoimi emocjami. Nie przeraź dziecka zbyt gwałtowną reakcją, ale nie udawaj też, że wszystko jest w porządku; dzieci wyczuwają twoje emocje, więc swoim zachowaniem możesz ich tylko zdezorientować. Wyjaśnij, że dorośli też czasem płaczą i że czujesz smutek, bo tęsknisz za zmarłą osobą. Pokaż, że wyrażanie swoich emocji jest korzystne  i nie trzeba się ich wstydzić.


Nie wymagaj też od siebie perfekcji. To nic, jeśli rozpłaczesz się przed swoim dzieckiem. To nic, jeśli twoje odpowiedzi nie będą idealne, bo nie będziesz wszystkiego wiedzieć. Pamiętaj, że im więcej pomożesz sobie, tym lepiej będzie ci wspierać dziecko podczas tego trudnego okresu. Możesz też poszukać pomocy w różnych źródłach – w książkach, znaleźć odpowiednie organizacje, zapisać siebie i dziecko na wizyty u specjalisty.

Rodzice nie zawsze są w stanie ochronić dziecko przed uczuciem smutku i straty. Ale uczenie ich, jak sobie radzić z tymi emocjami, jak nie załamać się w trudnej sytuacji, pozwoli na mierzenie się z wyzwaniami w przyszłości.

Komentarze

Więcej

Warto zobaczyć