Warszawa

Wizyta w Wiosce Świętego Mikołaja, Rovaniemi, Finlandia

Wizyta w Wiosce Świętego Mikołaja, Rovaniemi, Finlandia

Był czwartek 22 sierpnia. Wkrótce nasza czwórka miała spotkać najbardziej znaną osobę na świecie - Świętego Mikołaja.


Kilka dni wcześniej rozpoczęliśmy część pierwszą naszej podróży wybrzeżem morza bałtyckiego. Wyruszyliśmy ze Sztokholmu, a w ciągu tygodnia dotarliśmy na północny kraniec Zatoki Botnickiej zostawiając za sobą Gavle, Sundsvall, Ornskoldsvik, Umeę i Luleę. Wioska Świętego Mikołaja w Rovaniemi leżącym w Laponi oddalona jest o nieco ponad 100 km od Tornio będącego również na szlaku naszej wyprawy. Pomyślałem, że być może już nigdy nie będziemy aż tak blisko tej magicznej krainy, więc planując podróż zarezerwowalismy jeden dzień  na spotkanie z Mikołajem.


Pamiętam jak będąc małym chłopcem  siadywałem w Wigilię w oknie i z niecierpliwością czekałem na wizytę tajemniczej osoby z białą brodą, w czerwonym płaszczu i w czerwonej czapce z białym pomponem i z wielkim workiem na plecach, która słyszy marzenia wszystkich dzieci, a potem wyrusza z mroźnej północy i przemierza świat roznosząc prezenty. Przypatrywałem się gwiazdom migocącym na niebie, i czekałem, czekałem, i czekałem, mając nadzieję, że choć przez chwilę uda mi się ujrzeć jego śmigające po niebie sanie zaprzęgnięte w renifery. Nigdy go nie widziałem, ale wierzyłem, że On istnieje. Kochałem Świętego Mikołaja.

 


Z biegiem lat zacząłem postrzegć Mikołaja jako symbol przedstawiający ideę, emocje i życzenia, ale razem z Sylwią chcemy, żeby nasze córeczki - Klara i Laura, wierzyły, że On jest prawdziwy. Któregoś dnia wyjaśnimy im, że chociaż Święty Mikołaj nie jest postacią fizyczną, która wchodzi do naszego domu przez komin, to jednak On żyje głeboko w naszych sercach przynosząc ze sobą ducha szczęśliwości, radości i dobrej woli.


Wioska Świętego Mikołaja jest magicznym miejscem na pograniczu  świata bajkowego i realnego, w którym nawet dorośli mogą na kilka chwil odzyskać swoje dzieciństwo. Jak pięknie musi być tam zimą - białe zaspy śniegu, świąteczne melodie i dzwoniące dzwonki. Z drugiej jednak strony, choć było lato, czuliśmy się szczęściarzami, że byliśmy tutaj całą rodziną. 


Z Rovaniemi wróciliśmy na wybrzeże i przez Oulu, Kokkolę, Pori i Turku dotarliśmy do Helsinek, a potem promem popłynęliśmy do Sztokholmu, skąd kilkanaście dni wcześniej rozpoczęliśmy naszą wyprawę.


Podróżując całą rodziną nauczyliśmy się patrzyeć na świat oczami naszych córeczek. Długie piesze wędrówki, albo kolacja w restauracji późnym wieczorem nie są dla nas na obecną chwilę. Świat jest jednak źródłem nieprzebranych bogactw i fajnie jest przyglądać się z boku jak Klara i Laura odkrywają nowe miejsca, albo ekscytują się nowymi rzeczami. Razem zobaczyliśmy sto miejsc godnych zadumy, przeżyliśmy sto przygód. A kolejne sto przeżyjemy już niedługo - kontynuując naszą bałtycką odyseję wybrzeżami Estoni, Łotwy, Litwy i Polski. Zapraszamy na www.dusty-dreams.org Fajnie byłoby gdybyście ‘polubili’ nas również na Facebooku.


Michał, Sylwia, Laura i Klara

Komentarze

Dziurkacz ozdobny DPCRAFT 1,6cm Smutna buźka Dziurkacz ozdobny 1,6cm UŚMIECHNIĘTA BUŹKA

dodany: 2017-01-07 21:55:36, przez: mikolaja swiety

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć