Warszawa

„Małomówny” przedszkolak

„Małomówny” przedszkolak

Każdy rodzic chciałby, aby jego pociecha była zdrowa oraz rozwijała się prawidłowo zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Obserwacja maleństwa pozwala nam poznać jego potrzeby, dzięki czemu możemy szybciej reagować na wszelkie nieprawidłowości. Gdy nasz maluch staje się pełnoprawnym przedszkolakiem, styka się z rówieśnikami, poznaje nowych kolegów, nowe koleżanki oraz nowe zasady obowiązujące w grupie przedszkolnej. Aby móc porozumieć się z drugim człowiekiem, potrzebne jest nam „ słowo”. Mowa, dzięki której możemy wyrazić nasze emocje, pozwala nam komunikować się z innymi ludźmi, jest jednym z niezbędnych elementów naszego życia.


Pierwszy rok przedszkolaka to nie lada wyzwanie. Nowe otoczenie, do którego trzeba się przystosować, nowe zasady...to wszystko jest bardzo intrygujące oraz stresujące... lecz największy problem pojawia się, gdy nasz maluch czuje się niezrozumiały przez rówieśników oraz przez osoby dorosłe. „A mama to wiedziała o co mi chodzi. Przecież mówię, że chcę misia, a Pani chyba mnie nie słyszy, a dzieci nie chcą się ze mną bawić.” Powszechny pogląd, że mało mówiące dziecko „rozgada” się  w przedszkolu , nierzadko jest mylny... chociaż i takie przypadki mają miejsce.  Pamiętajmy, że dzieci uczą się prawidłowej mowy od osób dorosłych, nigdy od dzieci. Trzyletni rówieśnik nie zapyta: „ Krzysiu, powtórz o co Ci chodzi, bo Cię nie rozumiem....może pójdziesz do Pani, a ona mi przetłumaczy?”. Nic z tego! Dzieci wolą bawić się z rówieśnikami, z którymi jest łatwiejszy kontakt. Tak więc do zabawy wybierają dzieci, które mówią, bowiem dzięki mowie możemy przekazać swoje myśli.  Pamiętajmy, że trzyletnie dziecko powinno porozumiewać się z otoczeniem swobodnie używając pełnych zdań,  jednocześnie poszerzając zasób słownictwa. Tak więc nasza „małomówna” pociecha może czuć się odrzucona i wyeliminowana z grupy przedszkolnej.


Jednak maluch, chcąc „wejść w grupę”, może zacząć zwracać na siebie uwagę w odmienny sposób. W takiej sytuacji Przedszkolanki często skarżą się, że dziecko bije rówieśników, rzuca zabawkami, a zrozpaczona mama nie wie, co ma robić? Pani Przedszkolanka, postawiona przed nowym wyzwaniem,  „ujarzmienia trzylatków”, nie zawsze ma czas na indywidualną pracę z dzieckiem. To wszystko może powodować niechęć do przedszkola oraz duży stres związany z pójściem do niego. Oczywiście powyższe zachowania trzylatków mogą mieć inne źródło, lecz pamiętajmy, że jednym z nich może być nieumiejętność porozumienia się z rówieśnikami w wyniku opóźnienia mowy oraz znacznych problemów artykulacyjnych.


Rodzice oraz otoczenie mają olbrzymi wpływ na uniknięcie takiej sytuacji. Czas, który spędzamy z naszym „Szczęściem”, zanim pójdzie do przedszkola, wykorzystajmy na jego stymulację poprzez zabawę oraz  na rozwój mowy. To da naszemu dziecku poczucie bezpieczeństwa  oraz swobodę wyrażania własnych myśli i pragnień.


….a jak wspomóc małego przedszkolaka? ….to temat na oddzielny artykuł...

 

Izabela Malicka
logopeda
www.supelek.eu
www.gabinetmowy.com.pl

Komentarze

mój dzieciak jest niestety "małomówny" :(((

dodany: 2012-02-06 13:02:48, przez: ania

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć