Warszawa

Jak przygotować pokój dziecka do nauki?

Jak przygotować pokój dziecka do nauki?

Niezależnie od tego, czy chodzi o odrabianie lekcji, zajęcia dodatkowe, korepetycje czy szkołę online, dziecko musi mieć w domu kącik do nauki. Wydzielenie takiego miejsca ma kluczowe znaczenie w oddzieleniu nauki od czasu wolnego i wsparciu rozwoju koncentracji, pamięci, ale też wyciszenia ucznia. W artykule przeczytacie, jak w najprostszy sposób przygotować kącik lekcyjny nawet jeśli, mamy mało miejsca i więcej niż jedno dziecko.

Autor: Ania Oka/ Zabawkator.pl

 

Dlaczego dziecko musi mieć kącik do nauki? Powodów jest wiele, a dotyczą zarówno zdrowia fizycznego, jak i rozwoju wewnętrznego. W dobrze przygotowanym miejscu do pracy (tak, nauka to ciężka praca, jaką wykonuje dziecko) uczeń nie zniszczy sobie kręgosłupa, nie nabawi się wad postawy ani wzroku, za to nauczy się szybko wyciszać, koncentrować, organizować czas, pracować z pamięcią, umiejętnościami analitycznymi, ale też poprawi koordynację ręka oko czy precyzję. Warto też sobie uświadomić, że w tym miejscu dziecko spędzi minimum… 12 lat! Policzcie sami, to tylko szkoła podstawowa i średnia. Jednego dnia nasz uczeń będzie odrabiać lekcje 10 minut, innego pisać rozprawkę i powtarzać zadania przez 6 godzin. Naprawdę nie powinien robić tego przy stoliku kawowym w rodzinnym pokoju.

 

Strefa nauki: biurko, krzesło, lampka

 

  • Po pierwsze BIURKO. Zaczynamy od decyzji: wąskie czy szerokie. Jeśli tylko mamy miejsce, to im większy blat biurka, tym lepiej. Nie tylko po to by dziecko bez problemu narysowało prace z plastyki na formacie A3. Dzisiejsze biurko najczęściej musi wiele zmieścić poza książkami i zeszytami: laptopa, drukarkę, głośniki itd.

 

Druga kwestia to wybór między biurkiem pełnym z szafkami i szufladami, a rozwiązaniem typu blat z nogami. Wersja z samym blatem jest wygodna (swoboda przystawiania krzesła, najczęściej więcej miejsca), ale wymaga sporej przestrzeni, ponieważ trzeba dokupić komodę czy szafkę z miejscem na szkolne rzeczy. Wśród biurek zabudowanych znajdziemy modele z samymi szufladami, z jednostronnymi szafkami, aż do pełnej zabudowy: szuflady górnej i szafek z obu stron. Z wymogów formalnych pamiętajmy, że blat musi mieć minimum 60 cm szerokości (do 90 cm), a długość blatu sprzyjająca swobodnej pracy to min. 120 cm. I ciekawostka dla tych, którzy decydują się na biurko z możliwością regulowania nachylenia blatu. Do czytania i nauki najlepszy jest kąt 30°, do pisania – 15°, a do malowania – 5°.

 

  • Mamy już przy czym pracować, pora wybrać KRZESŁO. Tak naprawdę to jest ten mebel, od którego w ogromnym stopniu zależy prawidłowa postawa naszego ucznia. Jak więc sprawdzić, czy wybrany model nie zaszkodzi kręgosłupowi dziecka? Krzesło musi dać się tak ustawić, wyregulować, by kąt między ramieniem a przedramieniem osoby siedzącej na nim przy biurku wynosił 90°. A co, jeśli po wyregulowaniu krzesła pierwszak nie sięga stopami do podłogi? Musimy użyć podstawki tak, aby stopy opierały się równo na podłożu. Ortopedzi zwracają jeszcze uwagę na to, by krzesło podpierało odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Jeśli tak nie jest, możemy dokupić specjalną nakładkę na oparcie.

 

  • Mniejszym, ale tak samo ważnym jak biurko i krzesło elementem wyposażenia miejsca nauki jest LAMPKA. Warto pamiętać, że zawsze najzdrowsze jest oświetlenie naturalne, czyli padające z okna. Niestety nawet, gdy ustawimy biurko przy samym parapecie, wędrówka słońca oraz wczesne zapadanie zmierzchu jesienią i zimą, wymusza na nas doświetlenie biurka światłem sztucznym. Lampka musi być biurowa, ruchoma z możliwością wygodnego przestawiania i regulowania w zależności od potrzebnego kąta padania światła. Ustawienie to zawsze sprawdzamy przed rozpoczęciem nauki. Pamiętajmy by światło doświetlało całe miejsce pracy, ale nie raziło dziecka w oczy. Pisząca ręka nie może rzucać cieni na zeszyt, dlatego źródło światła zawsze ustawiamy po przeciwnej stronie do ręki piszącej lub centralnie przed uczniem.

 

Jak skrócić czas odrabiania lekcji?

 

Tak, jak wszystkich innych zajęć: poprzez dobrą organizację. To trochę tak, jak z organizacją pracy. Podczas wykonywania zadania warto wszystko mieć pod ręką. To ważne zwłaszcza w przypadku dziecka, które wyruszając po plastelinę do szafy w drugim końcu pokoju, może po drodze kopnąć piłkę, przestawić klocki, pobawić się z psem, rzucić okiem na audycję oglądaną przez mamę itd.


Jeśli więc nie wybraliście biurka zabudowanego, zainwestujcie w szafkę biurową, w której obok uczniowskiego blatu znajdzie się miejsce na przechowywanie szkolnych rzeczy. Dobrym rozwiązaniem są też dodatki w postaci kosza na śmieci oraz dużego, ale cichego ZEGARA, który może być jednocześnie designerską ozdobą miejsca do nauki.

 

Naukę organizacji na pewno ułatwią wszelkiego rodzaju TABLICE. Najlepsze będą magnetyczne po których jednocześnie można pisać flamastrami suchościeralnymi. Pozwoli to zarówno na przypinanie notatek, jak i bezpośrednie zapisywanie rzeczy do zapamiętania. Plusem tablicy nad biurkiem jest to, że zarówno uczeń, jak i rodzic mogą w każdej chwili śledzić terminy i sprawy do załatwienia.

 

Pomocne będą też ORGANIZERY w postaci pudełek pozwalających na uporządkowane przechowywanie ołówków, kredek, spinaczy itd.

 

Kiedy w domu mamy kilku uczniów

 

Co zrobić, gdy mamy mało miejsca, a więcej niż jednego ucznia w domu? Staramy się przygotować jedno standardowe stanowisko pracy. W zależności od liczby dzieci musimy wyznaczyć odpowiednią liczbę miejsc, gdzie dziecko może wygodnie usiąść i się uczyć (pamiętajmy o dobrym oświetleniu). Robimy zebranie rodzinne, analizujemy plan lekcji i wspólnie rozpisujemy w jakich godzinach, które dziecko będzie korzystało z przygotowanego biurka, a kto w tym czasie będzie uczył się w miejscach dodatkowych. Staramy się, by każdy uczeń miał okazję pracować w najwygodniejszych warunkach wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuje (trudne lekcje). Stosujemy rotację z dwóch powodów. Po pierwsze by żadne dziecko nie czuło się poszkodowane. Po drugie, by wszyscy skorzystali z lepszych i mniej sprzyjających warunków nauki. Wyjątkiem są oczywiście uczniowie ze specjalnymi potrzebami.

A jak sobie radzić, gdy miejsce na osobne stanowiska pracy jest, ale pokój jeden? Podczas normalnego trybu nauki praca w jednym pokoju nie powinna sprawiać problemu. Wystarczy by dzieci przestrzegały zasad, które wprowadzimy. Na przykład: 15 minut pracy w ciszy a potem przerwa. Przy starszych dzieciach może to być 30 minut pracy w ciszy i przerwa. Taka organizacja wspaniale wpływa na ćwiczenie koncentracji, zaangażowania, uważności i jest doskonałym treningiem wyrabiającym dobre nawyki na całe życie szkolne i zawodowe.

 

Kłopotem może być edukacja online. Jeśli dziecko ma pełne lekcje przez Internet – z dźwiękiem i obrazem – kilka lekcji w jednym czasie może być niewygodne. Rozwiązaniem wartym wypróbowania są słuchawki z mikrofonem: uczeń słyszy tylko dźwięk z lekcji, a mikrofon zbiera głównie dźwięk z jego ust.

 

Dobrze jest też wstawić przegrodę między biurkami. W przypadku małych pomieszczeń pomocny może być rozstawiany parawan, który oddzieli dzieci wizualnie i zmniejszy poziom rozproszenia.

 

Jeśli mamy większy metraż, warto podzielić pokój szafami lub regałami z książkami, pluszakami, grami – takie zabudowane i wypełnione przegrody bardzo dobrze wygłuszają przestrzeń. Im wyższa i szersza „ścianka”, tym mniej dźwięków się przedostaje.

 

Advertisement

Polecamy

Więcej z działu: Artykuły

Warto zobaczyć