Strefa rodzica » Artykuły » Artykuły » Angielski dla dwulatków? Czy to ma sens?

Angielski dla dwulatków? Czy to ma sens? powiększ

Angielski dla dwulatków? Czy to ma sens?

Kilka lat temu, idąc z moim 2,5-letnim wówczas synem na angielski, spotkałam w drzwiach szkoły starszą panią, która zapytała, czy idziemy „po siostrzyczkę.” Odpowiedziałam, że idziemy na zajęcia dla maluszków, a mój syn potwierdził skinieniem głowy i radosnym: „Eddie, Eddie.” Starsza pani pokiwała ze zgrozą głową i powiedziała, że to już przesada, chore ambicje i zabieranie dzieciom dzieciństwa…

 

Dlaczego zdecydowałam się zapisać moje dziecko na zajęcia językowe w wieku 2 lat? Czy naprawdę „zabrałam mu dzieciństwo”? Czego można się spodziewać po kursach językowych dla najmłodszych? Na te pytania postaram się odpowiedzieć poniżej.

 

Punkt wyjścia, czyli czego oczekiwać


Grunt to wiedzieć, czego się spodziewać na start. Ja osobiście nigdy nie miałam oczekiwań, że mój maluch, po roku czy dwóch kursu, dokona samodzielnych zakupów na wakacjach za granicą, ale raczej:


- chciałam, aby moje dziecko, które nie chodziło jeszcze wtedy do przedszkola, spędzało czas z rówieśnikami,


- chciałam, aby uczyło się współdziałania w grupie, zasad i reguł innych niż domowe,


- chciałam, aby ten czas spędzony z innymi dziećmi był przy okazji „pożyteczny” (chyba mam trochę obsesję tzw. „quality time”)


- wierzyłam, że jak moje dziecko osłucha się za „młodu”, to angielski już nigdy nie będzie dla niego językiem obcym, tak jak był kiedyś dla mnie, a stresy związane z wkuwaniem czasowników nieregularnych zastąpi swoista intuicja językowa,


- wiem dobrze, że tylko sformalizowana nauka umożliwi pewną regularność i sensowną kontynuację, bo teoretycznie mogłabym się spotykać raz w tygodniu ze znajomymi, którzy mają małe dzieci i włączać im angielskie nagrania, czy mówić do nich po angielsku,  ale wiem z doświadczenia, że jak nie ma nade mną zewnętrznego motywatora typu płatność, termin, konkretna godzina, to… raczej się nie zmobilizuję…

 

Zatem woziłam regularnie na lekcje, w domu pilnowałam, by często włączać płytę z nagraniami z zajęć, zaglądałam z dzieckiem do książeczek, pytałam lektorkę „I jak tam?” i… nic… Wiem, że czasami efekty widać było niemal od pierwszej lekcji – potwierdzali to inni rodzice, ale czasami , kiedy ma się syna Emila, który łatwym uczniem nie jest, sytuacja wygląda inaczej. No i tak było u mnie.

 

 

Pierwsze sukcesy, czyli czego można się spodziewać po najmłodszych


Na pierwsze lekcje w ogóle nie chciał wejść bez mamy, a jak wszedł, to siedział mi na kolanie i obserwował. Pierwszym zatem naszym małym sukcesem było to, jak po miesiącu został sam w sali i nie płakał. Brawo, punkt dla pani lektor, która umiejętnie wzięła go pod specjalny nadzór. Czy to ma coś wspólnego z językiem? Zero. Ale to było bardzo ważne dla mnie, mamy, nasze pierwsze małe zwycięstwo.


Pierwsze 3-4 miesiące mój syn przez całe lekcje stał z boku, ściskając w rączce swoją teczkę, która chyba dodawała mu otuchy i… obserwował. Nie robił NIC. Kompletnie. Tylko parzył. Nawet po zajęciach, kiedy go pytałam, czy bawił się z dziećmi, czy śpiewał, to mówił szczerze: „Emil nie pela [=śpiewa], Emil tylko patrzy.” Ale nadszedł kolejny sukces: w końcu odłożył teczkę i dołączył do dzieci stojących w kółeczku! Nadal nic językowego, a jednak cieszyło.


Prawdziwa niespodzianka, czyli dzieci potrafią więcej, niż myślisz


Przełom nastąpił pewnego leniwego zimowego popołudnia, kiedy się tego zupełnie nie spodziewałam. Zapytałam synka, jak jego pani na angielskim mówi na ciasteczko, a on mi na to: ”ITEKUKI” (= eat a cookie), a jak mówi, że myjemy rączki? „ŁOŚJOHENDS” (= wash your hands). Natychmiast popędziłam po płytę z nagraniami z zajęć, dałam synkowi misia do ręki (na zajęciach Teddy Eddie, w których uczestniczył, maskotka misia jest centralną postacią), włączyłam pierwsze lepsze nagranie i zaczęłam robić to co słyszałam, a synek… za mną, a nawet przede mną. Okazało się nagle, że wszystko, kompletnie wszystko ma zakodowane. Co więcej, on dokładnie odwzorowywał każdy gest, jaki wykonuje na zajęciach pani lektor, podchodził do mnie z misiem, dawał całuska i przybijał piąteczkę, kiedy ładnie mi wychodziła piosenka.


Kolejny przełomowy moment to gdy usłyszałam po lekcji:
Emil przemówił!
A co powiedział?
Ja tutaj stałem! – do dziecka, które próbowało zająć „jego” miejsce…


Natomiast już kilka lekcji później, po skończonych zajęciach mój syn wychylił się z sali i zawołał „Mummy, Daddy, come in!” Jest taka tradycja na kursach Teddy Eddie, że po zakończonej lekcji lektor zaprasza rodziców do środka i informuje o tym, co się na zajęciach działo, udziela informacji zwrotnej, jak zachowywały się dzieci i jakie postępy poczyniła grupa. Ja już właściwie nie wiem, co wtedy powiedziała nam pani lektor, tak byłam zaaferowana tym, że mój nieśmiały maluszek wyszedł z sali po zakończonych zajęciach i przemówił po angielsku!

 


Pierwsze koty za płoty, czyli co dalej


Teraz Emil ma 7 lat, właśnie rozpoczął naukę w pierwszej klasie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że osiągnęłam swój cel: angielski na pewno nie jest dla niego „językiem obcym.” Mój syn bardzo dużo rozumie, widzę to między innymi po tym, że wybierając bajki na Youtubie, nie sugeruje się tym, czy bajka jest po polsku czy po angielsku - po prostu nie ma to dla niego większego znaczenia. Nie peszy go zupełnie, gdy podczas wyjazdów zagranicznych ktoś zagada do niego po angielsku, może nie zawsze odpowiada, ale to raczej wynika z jego charakteru. Gdy mu na czymś bardzo zależy, wyciąga język angielski jako swój niezwyciężony oręż – gdy na wakacjach jedyną opcją zjedzenia kolejnego loda jest dokonanie zakupu w języku obcym, to nie waha się ani chwili, a gdy chce coś wyciągnąć od swojej mamy… to też wie, że ma większe szanse na sukces, kiedy zapyta po angielsku – dumnej mamie po prostu mięknie serce.

 

Autorką artykułu jest Ola Komada, współautorka metody Teddy Eddie, lektor i metodyk języka angielskiego z wieloletnim doświadczeniem w nauczaniu dzieci. Bycie mamą pokazało jej zupełnie inne podejście do nauki maluszków, z którego regularnie korzystała tworząc metodę Teddy Eddie, tak aby była ona przyjazna nie tylko dzieciom, ale też rodzicom. Mapę szkół Teddy Eddie znajdziesz tutaj.


Lubisz CzasDzieci.pl?
KOMENTARZE:

Napisz komentarz, pomóż innym, opiniuj treści
Treść:
Maksimum 1500 znaków.
Imię:
Kod z obrazka:
Zobacz także: 500 lat od ekspedycji, która zmieniła oblicze... więcej » x
Zobacz » Artykuły » Artykuły
Indywidualnie czy grupowo, czyli co mam zrobić, żeby moje dziecko mówiło po angielsku?

Indywidualnie czy grupowo, czyli co mam zrobić, żeby moje dziecko mówiło po angielsku?

Większość współczesnych rodziców zdaje sobie sprawę, że język obcy jest narzędziem, bez którego ciężko wyobrazić sobie przyszłość ich dzieci. Rozważają tylko kiedy rozpocząć naukę, no i przede wszystkim: gdzie?... więcej »
Zwiastun do filmu ,,Gordon i Paddy" - premiera 11 października

Zwiastun do filmu ,,Gordon i Paddy" - premiera 11 października

Piękna, animowana historia przyjaźni myszki i komisarza ropucha, którzy łączą siły, by chronić mieszkańców lasu. więcej »
Mighty Mike - czy pies może prosić o odrobinę spokoju?!

Mighty Mike - czy pies może prosić o odrobinę spokoju?!

Pora na dawkę śmiechu z nowymi boomerangowymi bohaterami. Poznajcie Migthy Mike?a! Największym marzeniem tego malucha jest siedzieć w wygodnym fotelu i rozkoszować się ciszą przy lekturze porannej gazety. więcej »
Jak poprawić koncentrację i uważność naszego dziecka?

Jak poprawić koncentrację i uważność naszego dziecka?

Dzisiejsze dzieci, niestety od najmłodszych lat, są przebodźcowane. Tablet, telefon, krzykliwe kreskówki są ich codziennością. My dorośli coraz chętniej sięgamy po filozofię slow w jedzeniu, życiu, podróżach - pomóżmy zatem także dzieciom wprowadzić ją do ich życia! więcej »
Okres dojrzewania u dziewcząt? jak rozmawiać z dorastającą córką?

Okres dojrzewania u dziewcząt? jak rozmawiać z dorastającą córką?

Pokwitanie u dziewcząt rozpoczyna się między 8. a 13. rokiem życia. To czas, kiedy dojrzewają jajeczka i dochodzi do ich uwolnienia. Rozpoczyna się produkcja estrogenu, który sprawia, że ciało Twojej córki się zmienia. Po to, żeby w przyszłości mogła zostać matką. Jakie zmiany będzie przechodziła Twoja córka? Jak rozmawiać o dojrzewaniu, o czym mówić swojej nastolatce i w jaki sposób? więcej »
Jak zamówić kuriera?

Jak zamówić kuriera?

Obecnie zakupy przez internet to codzienność - każdy na pewno otrzymał kiedyś przesyłkę kurierską. Zamówienie kuriera jest równie proste. Całość zajmie co najwyżej parę minut. Przejdź zatem z nami proces zamawiania krok po kroku. więcej »
Przegląd fotelików RWF

Przegląd fotelików RWF

Mity dotyczące wożenia maluchów tyłem do kierunku jazdy ciągle funkcjonują. Foteliki typu RWF, czyli tyłem do kierunku jazdy wciąż jednak zwyciężają w testach bezpieczeństwa. Jakie foteliki tego typu proponują nam światowi producenci? więcej »
Strach przed szkołą

Strach przed szkołą

Kiedy niechęć do szkoły przeradza się w lęk, warto poszukać odpowiedzi na pytanie, co kryje się za nadmiernym strachem naszej pociechy, i jakie kroki możemy podjąć, by się z nim rozprawić. więcej »
Angielski dla dwulatków? Czy to ma sens?

Angielski dla dwulatków? Czy to ma sens?

Dlaczego zdecydowałam się zapisać moje dziecko na zajęcia językowe w wieku 2 lat? Czy naprawdę "zabrałam mu dzieciństwo"? Czego można się spodziewać po kursach językowych dla najmłodszych? Na te pytania postaram się odpowiedzieć poniżej... więcej »
500 lat od ekspedycji, która zmieniła oblicze świata - "Wyprawa Magellana" w kinach od 13 września!
Patronat CzasDzieci.pl

500 lat od ekspedycji, która zmieniła oblicze świata - "Wyprawa Magellana" w kinach od 13 września!

Stań za starami największej przygody świata, która wydarzyła się naprawdę i zmieniła wszystko! Poznaj najodważniejszą załogę, odkryj najbardziej egzotyczne zakątki globu i przeżyj podróż pełną niebezpieczeństw, humoru i miłości. więcej »
Interesują mnie terminy:
Wiek dziecka:
Interesują mnie wydarzenia z kategorii »

Dzieci Recenzują

Temat na Czasie

Dlaczego od 4. roku życia?

Dlaczego od 4. roku życia?

Warto, żeby dzieci się ruszały, rozwijały swoje zainteresowania, nabywały nowych umiejętności nie tyle nawet piłkarskich, ale takie społecznych, jak współpraca z innymi dziećmi, słuchanie...  

Temat na Czasie!

Teddy Eddie - Angielski dla dzieci

Ambitne i niebanalne zajęcia języka angielskiego dla dzieci? Poznaj metodę TEDDY EDDIE! Nauka odbywa się w formie zabawy w niewielkich grupach. Dzieci kochają dynamiczne lekcje, a rodzice doceniają bogaty program i rzetelne raporty o postępach.   

Czasopismo Na Czasie!

W domu z dzieckiem

Świat Baśnioboru1 Gry Nasza Księgarnia1 Książka dla malucha - Zielona Sowa1 Ekorodzice1 Książki dla dzieci1

Sonda – Czas Dzieci

Jakich treści brakuje na portalu?
Porad dotyczących wychowania dzieci 0-2
Porad dotyczących wychowania dzieci 3 - 6
Porad dotyczących wychowania dzieci 7 - 9
Porad dotyczących wychowania dzieci 10 - 12
Porad dotyczących radzenia sobie z nastolatkami
Nie szukam tu porad dotyczących wychowania dzieci
Nie szukam w ogóle żadnych porad


Kraków | Warszawa | Wrocław | Śląsk | Łódź | Poznań | Lublin | Trójmiasto | Bydgoszcz | Rzeszów | Szczecin

© Copyright by Czas Dzieci - Portal informacyjno-rozrywkowy 2006-2019