Strefa rodzica » Okiem rodzica » Do jakiego momentu karmimy i kto powinien o tym decydowac
Rodzice recenzują (18) | |
Rodzice relacjonują (36) | Rodzice piszą (128) |
powiększDo jakiego momentu karmimy i kto powinien o tym decydowac
Zosia skończyła 2 latka i 3 miesiące. Wciąż nie może rozstać się z piersię - "daj cycusia na chwileczkę, proszę" - dotychczas słyszałam to kilka razy w ciągu dnia i nocy. Teraz już rzadziej. Ja też nie byłam jeszcze gotowa na zaprzestanie karmienia. Z różnych powodów, chociażby tego, że długo walczyłam o laktację, że Zosia tuż po urodzeniu trafiła do szpitala w stanie odwodnienia, co było dla nas wszystkich trudnym doświadczeniem, że to pierwsze dziecko... Z tych i innych, znanych mi powodów, o których przecież nie muszę opowiadać innym. Natomiast Ci inni bardzo często uzurpowali sobie prawo do pouczania mnie, w sposób niedelikatny, autorytarny i oceniający. Szczytem wszystkiego był komentarz ginekologa, który zapytał mnie czy sie orientuję, że dzieci karmione do 2 lat piersią będą miały zaburzenia osobowości... Nie przeszkodziło mu, że wyraziłam swoje zdanie na temat tego, że to bardziej skomplikowany problem - dalej roztaczał swoje wizje "głupich matek", które prowadzą 12 letnie dzieci do szkoły i tym podobne. Rady udzielane mi, najczęściej przez obcych co zrobić, by odstawić Małą od piersi, łącznie ze smarowaniem ich ketchupem mogłabym spisać w pokaźną księgę... Tyle że ja nikogo o to nie pytałam i nie prosiłam! Wiele komentarzy było raniących. Tłumaczyłam się, jakbym popełniła przestępstwo. Uważam, że każda kobieta podejmuje sama decyzję i nie ma momentu dobrego, wspólnego dla wszystkich. Teraz jestesmy na tym etapie, że Zosia zaczęła załatwiać się na nocnik, chodzić do żłobka - jakoś radzimy sobie z rozstaniami. I również nadszedł moment, że zredukowałysmy ilość karmień (zupełnego odstawienia nie chciałam jej od razu fundować) - Zosia przesypia całe noce! Pierś dostaje rano i wieczór, 2 razy w ciągu dnia. I to jest taka nasza umowa. Było początkowo ciężko, oczywiście - łącznie z kilkoma godzinami nieprzespanymi w ciągu nocy, łącznie z płaczem, rozpaczą i złościa. Nie ma się co dziwić. A do momentu kiedy ostatecznie rozstaniemy się z karmieniem piersią - na pewno obydwie dojrzejemy we właściwym sobie czasie...Nikt obcy nie ma prawa wyznaczać kiedy.
Ania mama Zosi
| KOMENTARZE: |
dodany: 2010-10-09 18:48:22, przez: anastazja
dodany: 2009-09-08 21:55:10, przez: Ania
dodany: 2008-11-15 13:59:46, przez: beata
dodany: 2008-10-01 20:00:31, przez: Zuzia
Na majówkę nawet w zimie!
Ferie w mieście
Pięć lat i wolontariat
Symfonia na fasolę, małe stopy i didgeridoo
Dzień Dobry, Świnko!
Pierwsze dni z noworodkiem, czyli jak nie zwariować po powrocie ze szpitala
Czas na nocnik!
Sylwester na sportowo
Urządzamy rodzinne bale w karnawale
Zima zła! - krótki przewodnik dla niepoprawnych pedagogicznie
Święta bez komputera i TV?
Magiczny czas
W poszukiwaniu magii i sensu świąt...
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Na dworze u króla
Zima lubi dzieci najbardziej na świecie
Nasze świąteczne dekorowanie
Kiedy piszę ten tekst, sypie śnieg...
Blisko, coraz bliżej...
Zimowe zabawy



















