Moda: |
Moda » Artykuły » Cenne rady
powiększCenne rady
Mam dwóch chłopców (4 i 5 lat) i wydawałoby się, że ubieranie ich będzie najprostszą sprawą na świecie, jednak życie to zweryfikowało...
Oczywiście bez wątpienia powinniśmy ubierać dzieci wygodnie, w tkaniny przewiewne, ładnie (oczywiście w swoim subiektywnym odczuciu), jednak im dzieci są starsze, tym bardziej - z różnych powodów - ingerują w to co się na nie włoży. W związku z tym parę uwag, które - jeśli posiadałabym taką wiedzę wcześniej, przysłużyłyby się do lepszej organizacji mojego życia bardziej efektywnemu wykorzystaniu funduszy na ten cel poświęcanych.
1. jeśli dziecko potrafi już samo chodzić do toalety, to nigdy nie powinien mieć ogrodniczek (z resztą w wielu przedszkolach jest zakaz ich noszenia),
2. pasek do spodni (jeśli nie mają regulacji) tylko z gumą, żeby zdjął spodnie nie rozpinając ich,
3. buty (dopóki nie potrafi wiązać), albo na gumki, albo rzepy.
4. bluzy, kamizelki z kapturami tak, ale nie jeśli dziecko jedzie samochodem, bo kaptur przeszkadza mu wygodnie siedzieć, więc najlepiej, żeby był odpinany. Poza tym czasami kaptury są tak ciężkie, że "ciągną" całą bluzę, czy kamizelkę do tyłu,
5. kurtki powinny spełniać swoją rolę w zależności od pory roku na jaką są przeznaczone, jednakże powinny być bezwzględnie lekkie.
7. wiele dzieci nie lubi golfów, więc jeśli już, to wysokie stójki rozpinane. A jeśli golfy to bawełniane, a nie wełniane,
8. krótkie spodenki są świetne, ale dopóki dziecko się przewraca, to jednak takie za kolanko, bo to zawsze trochę zamortyzuje upadek (mnóstwo jest takich oferowanych przez wszystkie wiodące firmy).
Mam nadzieję, że komuś się to przyda; szczególnie dedykuję to babciom, ciociom, które miały dzieci w czasach, gdy nie było takiej różnorodności wyboru, a często przy obdarowywaniu posługują się jedynie wyglądem, co sprawdza się u nastolatków, natomiast praktyczne zastosowanie - u małych dzieci.
Aneta Kirow, czytelniczka CzasDzieci.pl
| KOMENTARZE: |




















