Warszawa

Recenzja książki:

Smok z czekoladowym sercem

Smok z czekoladowym sercem

Stephanie Burgis
od 6 do 14 lat

Książka, która smakuje czekoladą

Temat smoków jest mi bliski. Wraz z dziećmi poznałam naprawdę wiele smoczych życiorysów. Jednak bohater, o którym dziś piszę, jest zupełnie inny, niezwykły. Zaintrygował mnie nazwą, pobudził ciekawość i pytania.


Czy wiecie już o bohaterze jakiej książki mówię? 
O bohaterze z nowej publikacji wydawnictwa Nasza Księgarnia, Smok z czekoladowym sercem, autorstwa  Stephanie Burgis.


Jeśli nie mieliście jej jeszcze w rękach, to koniecznie poszukajcie egzemplarza w swojej księgarni, bo to opowieść, do której wróci się nie raz. Choć w tytule pojawia się smok, nie jest to wyłącznie książka dla chłopców lubiących średniowieczne klimaty. Przeciwnie, to opowieść może nawet bardziej dla dziewczynek i ich mam.

 

Dlaczego? 
Bohaterką powieści jest młoda smoczyca, Aventurine, która dorasta w troskliwej rodzinie smoków. Ma rodzeństwo, żyjące niemal wyłącznie swoimi pasjami i traktujące siostrę nieco z przymrużeniem oka. Wszyscy  w rodzinie uważają, że  mała smoczyca nie przeżyje poza jaskinią ani jednego dnia, nie wierząc zupełnie w jej możliwości i umiejętności polowania na ludzi.  Dlatego właśnie,  na przekór wszystkim, Aventurine chce udowodnić, że jest już wystarczająco duża, by sprostać temu zadaniu.


Bardzo szybko przekonuje się jednak, że życie z dala od skrzydeł mamy jest pełne niebezpiecznych przygód, o których  młodym smokom nawet się nie śniło.  Bohaterka szybko przypomina sobie słowa dziadka, wiele razy mówiącego, że ludziom nie można ufać. 


Niezwykła przygoda Aventurine zaczyna się dość niewinnie, bo od oszałamiającego zapachu gorącej czekolady z przyprawami,  przygotowanej przez człowieka, wyglądającego na zwykłego śmiertelnika. Smoczyca  po uciecze z jaskini chciała zrobić sobie z niego przekąskę, gdy mężczyzna zaproponował jej coś, czemu nie potrafiła się oprzeć. Napój nie tylko cudownie smakował, ale posiadał również magiczne właściwości, bowiem po jego wypiciu, Aventurine zmieniała się w drobną, pozbawioną skrzydeł  i możliwości ziania ogniem dwunastoletnią dziewczynkę.
  Po tej dziwnej przemianie bohaterka nie wiedziała zupełnie, co się z nią dzieje. Nie lubiła nowego ciała,  nie potrafi się w nim odnaleźć. Co więcej, mimo ludzkiego wyglądu, nadal czuła się smokiem, mającym ochotę zionąć ogniem.


Nadal też odczuwała swoje smocze potrzeby, zwłaszcza głód, tyle tylko, że nie na ludzi, a na czekoladę.  Jej nowa pasja  doprowadziła ją do  pewnego miejsca- Czekoladowego Serca, jednej z trzech pijalni czekolady w mieście, która borykała się z brakiem klientów oraz niechęcią burmistrza, gdyż szefowa wylała właśnie jego bratanka z posady czeladnika. 


Nikomu nieznana, nędznie ubrana dziewczyna, która trafiała wcześniej do innych lokali w pierwszej dzielnicy  i była z nich wyrzucana, budzi ogólną niechęć. Jednak swoją determinacją i szczerą chęcią robienia doskonałej czekolady przekonuje właścicielkę, by pozwoliła jej zostać nową czeladniczką.


Przed smoczycą- dziewczynką otwiera się nowy rozdział życia, dotąd zupełnie nieznanego. Jak sobie poradzi?  Czy miasto jest odpowiednim miejscem do życia dla dziewczynki, która niedawno zionęła ogniem, a o ludziach nie myślała inaczej niż w kategoriach jedzenia?


To niezwykła opowieść  o  przemianie, poznawaniu siebie, dojrzewaniu i dokonywaniu wyborów, które pozwalają zachować otwarte wszystkie drzwi. Smok z czekoladowym sercem to piękna baśń, w której smok nie jest wcale czarnym charakterem, a niektórzy ludzie okazują się bardziej drapieżni od bestii. 
Przeczytajcie koniecznie sami! Ale uwaga, jak zaczniecie czytać, szybko się nie oderwiecie i z pewnością zapachnie wam nieraz czekolada, po którą będzie ochota sięgnąć, ale co tam, w wakacje taka przyjemność dozwolona!

 

Autor: Kamila Posobkiewicz- filolog polski, logopedka, terapeutka, autorka bloga http://www.bajkogrod.pl

 

Przeczytaj również

Polecamy

Warto zobaczyć