Książki dla dzieci » Rico, Oskar i Głębocienie
Rico, Oskar i GłębocienieWydawnictwo: Wydawnictwo WAM Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 8 do 14 lat ISBN: 978-83-7505-860-4 tagi: odmienność przyjaźń |
Mądra, zabawna i urzekająca książka o tym, że bycie innym wcale nie oznacza bycia gorszym.
Rico myśli dłużej niż inne dzieci. Trudno mu się skupić, a gdy się denerwuje wszystko mu się plącze. Mama jednak powtarza, by się tym nie martwił, bo i tak jest głęboko utalentowanym chłopcem. Oskar jest prawdziwym geniuszem. Jest mały, ale ma za to wielką głowę i monstrualne zęby. Choć nie jeździ na rowerze, nie rusza się z domu bez ciemnoniebieskiego kasku, bo przecież wypadki wciąż się zdarzają. Rico i Oskar są samotnikami, ale gdy się poznają od razu zostają kumplami. To początek przyjaźni na śmierć i życie, o czym przekonują się, wpadając na trop słynnego kidnapera z dyskontu...
Niezwykła powieść. Czytanie jej było wielką rozkoszą. Uwielbiam książki, które są inne niż wszystkie.
- Artur Barciś
Tą powieścią autor zdobył sobie uznanie wszystkich między ósmym a osiemdziesiątym rokiem życia.
- Berliner Zeitung
W sprzedaży dostępny jest również audiobook czytany przez Artura Barcisia. Fragmentu możesz posłuchać Tutaj
O autorze:
Andreas Steinhöfel ur. w 1962 r. w Battenberg, jest tłumaczem, recenzentem, twórcą scenariuszy, a przede wszystkich autorem licznych, wielokrotnie nagradzanych książek dla dzieci i młodzieży. Jego bestseller „Środek świata" zdobył w 1999 r. nominację do niemieckiej nagrody dla najlepszej powieści dla dzieci i młodzieży i został przetłumaczony na wiele języków (w tym także na polski). Anderas Steinhöffel jest laureatem nagrody im. Ericha Kästnera, przyznawanej najwybitniejszym pisarzom dla dzieci i młodzieży. Powieść „Rico, Oskar i głębocienie" przyniosła pisarzowi w 2009 r. niemiecką nagrodę dla najlepszej powieści dla dzieci i młodzieży, katolicką nagrodę dla najlepszej powieści dla dzieci i młodzieży. Sam autor otrzymał w 2009 roku wyróżnienie „dla bohatera najciekawszych wieczorów literackich" przyznawane przez Stowarzyszenie Księgarzy Niemieckich w trakcie Targów Książki we Frankfurcie.
format: 146×202 mm
oprawa: twarda
stron: 212
Recenzje książki (Rico, Oskar i Głębocienie)
Głębocienie to po prostu duchy...
Książka ma fajne obrazki, szkoda, że są tylko na początku rozdziału.
Rico ma mały rozumek, chociaż sam jest duży. Nie zawsze umie trafić do domu, mylą mu się wskazówki w zegarku i nie wie, czy jest dziewiąta, czy za piętnaście dwunasta. Żal mu pani, która zgubiła się w supermarkecie między działem mięsnym a lizakami. Je lody bez względu na pogodę – też bym tak chciał. Swojego nowego przyjaciela Oskara chce zaprosić na wycieczkę w nieznane, czyli wzdłuż kanału, który sąsiaduje z jego ulicą, bo wie, że z Oskarem nie zginie. Potrafi być jednak odważny, gdy chodzi o obronę jego jedynego przyjaciela.
Oskar jest mały, ale ma dużo wiedzy, duże białe zęby, a na piersi nosi znaczek z samolotem, który przetrwał katastrofę i ma ułamane skrzydło. Zawsze nosi na głowie kask, bo… wypadki się zdarzają nawet w domu, a on się ich strasznie boi, tym bardziej że Rico ma szalone pomysły.
No a głębocienie to po prostu duchy, z którymi chce się spotkać Rico, ale o nich nie będę opowiadać. Fajnie, że chłopcy się zaprzyjaźniają i że udaje się im odkryć prawdziwego złoczyńcę – kryminalistę. Rico często uczy się nowych trudnych wyrazów, których ja też nie znam np.: dyskryminacja czy parawan, który myli z karawanem. Oskar chyba nie musi się uczyć, bo wie wszystko, nawet to, ile dokładnie jest kilometrów od ziemi do księżyca. Mam nadzieję, że będzie kolejna część o przygodach Rico i Oskara.
Ta książka jest inna
Pięknie wydana przez WAM książka dla dzieci w wieku 8-12 lat. Książka jest inna, jej głównym przesłaniem jest właśnie to, że nie wszystkie dzieci są takie same. Że są wśród nas dzieci upośledzone i dzieci geniusze i że każdy z nich może mieć problemy tam, gdzie my ich nie dostrzegamy. Każde z dzieci obserwuje świat i zwraca uwagę na szczegóły, które nam umykają.
Książka jest inna, także w postrzeganiu rzeczywistości i nieodmiennie kojarzy mi się z baśniami braci Grimm, które ociekają okrucieństwem. Tutaj też dziecko wyobraża sobie, że sąsiad urwie mu głowę albo posieka jego ciało na kawałki, albo zrobi inną rzecz mrożącą krew w żyłach. Chyba nie jestem zwolenniczką niemieckiej literatury dziecięcej, bo nie podoba mi się, jak sąsiad zwraca się do dzieci „ty półgłówku”. Tym bardziej, że nim akcja się rozkręci, należy przeczytać co najmniej pół książki.
Dla mnie książka ta była trudna do czytania, coś jak książki Doroty Terakowskiej, ale dla syna nie różniła się zbytnio od innych książek przygodowych o rówieśnikach.
| KOMENTARZE: |




























