Książki dla dzieci » Ratunku, marzenia!
Ratunku, marzenia!Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 6 do 10 lat ISBN: 978-83-10-11981-0 |
Rodzice Mirka, Julii i Helenki zawsze marzyli o tym, aby zamieszkać na wsi, i wszystko wskazuje, że wreszcie spełnią to marzenie. Znaleźli dom w pięknej okolicy – góry, morze i jezioro w jednym! Co prawda góry to raczej łagodne pagórki, morze obecne w postaci Zalewu Wiślanego, a jezioro cokolwiek oddalone. Ale dom stary, przedwojenny, z duszą i historią... Tyle że bez ciepłej wody, z przeciekającym dachem, no i czy w ścianach nie siedzi grzyb lub coś jeszcze gorszego?
Ratunku, marzenia! to pełna humoru historia o zwariowanej rodzince, niezapomnianych wakacjach, przyjaźni i tajemniczym skarbie.
Premiera - 7 września 2011 r.
liczba stron: 168
rodzaj wydania: oprawa twarda
format: 160x157 mm
Recenzje książki (Ratunku, marzenia!)
Marzyć? Tak!
Gdy rodzice, urodzeni Warszawiacy, marzą o tym, by zamieszkać na „zabitej deskami wsi” to nie ma rady! I to na dodatek marzą o tym „od zawsze”, fundując swoim dzieciom zwiedzanie rozmaitych „dziur”, w tym też w dosłownym znaczeniu – wertepów na drogach. Na szczęście owe dzieci przyzwyczajają się, a nawet zakochują w odległych od pośpiechu i tłumu Książkach. Bo przeżywają tu przygody, bo spędzają interesująco czas. Czy może kryć się tu skarb, czy można nakręcić film o książeckim życiu, czy warto spisywać opowieści o historii tego niezwykłego, jak się okazało, miejsca? Dość, że kiedy pojawiło się zagrożenie sprzedania domu – wszyscy zareagowali poruszeniem, zrezygnowali z innych potrzeb tak, by móc nadal mieszkać na uroczym odludziu. I… zaczęły rodzić się kolejne marzenia! Nie zdradzę zbyt dużo, by wzmóc apetyt tajemniczością...
Książka napisana dowcipnie, wciąga od pierwszych kart i tak trzyma, aż do końca. Ciepła, budząca energię, na poprawę humoru, dla wszystkich, nie tylko fanów Mikołajka. Marzyć? Oczywiście, że tak!
Marzyć każdemu wolno, a nawet należy! Jedyne na co powinno się uważać, to żeby te marzenia rzeczywiście były tym, czego chcemy, bo jak się akurat spełnią... No właśnie – dzięki autorce, Dorocie Suwalskiej, przekonujemy się, jak bardzo kłopotliwe mogą być marzenia dorosłych, zwłaszcza jeśli dotyczą również dzieci. Ale od początku – prolog miał miejsce w podróży poślubnej państwa Słowińskich (lekko zwariowanych, ale bardzo pozytywnie), a niemały udział miał w tym łoś. Otóż już wtedy zamarzył im się dom (czytaj: chata na wsi) – ta wieś to dodatkowo powinna być „zabita dechami” (z dostępem do Internetu - hihi), a chata z „duszą”. Szukali tego cuda w każdej wolnej chwili, włócząc za sobą po całym kraju dzieci (czyli Helenkę, Mirka i Julię).
Opinia dzieci w tej materii była delikatnie mówiąc mocno wątpiąca i skwitowali rodziców: „Umieśćcie nad drzwiami szyld o takiej treści: Marta i Jacek Słowińscy. Spółka z nadzwyczaj ograniczoną odpowiedzialnością «Marzenia hurt i detal»”. Jednak ... W końcu moc Allegro zadziałała. Znalazł się dom w Książkach, czyli poniemiecka chałupa w warmińskiej wiosce. Ku radości wszelakiej, miejscowa ludność przyjaźnie nastawiona, a i kompromis z dziećmi udało się osiągnąć.
Naprawdę ciekawa pozycja dla młodych czytelników. Odnajdziemy w niej trochę historii i dużo niesamowitych przygód. Dodatkowo, na okładce książki widnieje zachęta: „dla fanów Mikołajka”. Rzeczywiście, jest napisana bardzo dowcipnym językiem, lecz myślę, że spodoba się nie tylko fanom rzeczonego Mikołajka. Polecam z czystym sumieniem!
| KOMENTARZE: |




























