Książki dla dzieci » Kajtek i Yetik podnoszą żagle
Kajtek i Yetik podnoszą żagleWydawnictwo: Wydawnictwo Literatura Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 7 do 12 lat ISBN: 978-83-7672-173-6 |
Kajtek znowu marzy o wielkiej przygodzie, ale jeśli chce wyruszyć wraz z Yetikiem w rejs na Wyspę Szkieletów po skarb Zacharego Euzebiusza, musi pokonać wiele przeszkód. Na drodze przyjaciół staną niebezpieczni mieszkańcy Szemranego Nabrzeża, tajemniczy szejk Abdullach i jego cztery żony (w tym jedna duża!), banda Kaprawego oraz sam burmistrz Pasztet. Na szczęście Yetik jest w formie i ma pod ręką encyklopedię w sztywnej oprawie. Będzie się działo!
Recenzje książki (Kajtek i Yetik podnoszą żagle)
Jednym słowem - moc zabawy!
Znów wyruszamy na spotkanie z Kajtkiem i Yetikiem. Trochę się za nimi stęskniliśmy - przyznajemy. Tym razem bohaterowie mają zamiar udać się na wyprawę na Wyspę Szkieletów. Ale zanim to nastąpi (lub nie!), dowiemy się na przykład, dlaczego prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się swoich domowych obowiązków, że każdy może być ekologiem (również Yetik przekonał się, że jest „zielonym”, choć nie miał o tym zielonego pojęcia) i o dyskryminacji zwierząt w tramwajach. Nie umknie nam nauka, jak korzystać z promocji w supermarkecie (zwłaszcza, gdy częstują ementalerem i krówkami mordoklejkami), o powstawaniu wielkiej sztuki czy ryzyku używania cudzego płynu do kąpieli. Jednym słowem – moc zabawy!
Magnesem przyciągającym do książki jest szalenie barwny, plastyczny język Pawła Wakuły, który umożliwia nam przeżywanie przygód wraz z bohaterami. Czujemy się "wciągnięci" w akcję powieści – razem z Kajtkiem i Yetikiem bawimy się i boimy. Gry słowne, niesamowity humor i wartka akcja – jesteśmy na TAK!
Ta książka mnie zainspirowała i może też napiszę kryminał
Właśnie minął rok odkąd poznałem Kajtka i Yetika, w pierwszej części ich przygód, gdy ganiali wściekłą, czarną, niezwykle niebezpieczną małpę. Najbardziej lubię Yetika, bo jest duży, silny i włochaty. Opowiada o super przygodach, które już mu się przytrafiły, a w które nie wszyscy potrafią uwierzyć dopóki nie poznają Yetika lepiej. Radzi sobie z łobuzami, którym wbija trochę oleju do głowy i to jeszcze za pomocą encyklopedii. Chciałbym, tak jak Yetik, zjeść prawdziwą mordoklejkę, a w żadnym sklepie nie mogę jej kupić chociaż od roku szukam ich wciąż z mamą, i cały czas mam na nią smaka.
Kajtek jest rudzielcem, ale to w niczym nie przeszkadza jego przyjaciołom. Kajtek chciałby wypłynąć w prawdziwy rejs w poszukiwaniu skarbów. Zatwardziały kawaler, czyli „nasz posterunkowy Misiak” zawsze słucha mamy tak jak ja.
Atanazy też jest fajny, chociaż narrator rzadko o nim wspomina.
Bohaterowie strasznie długo gramolą się, aby wypłynąć w rejs. To wszystko dlatego, że kapitan Ksawery, prawdziwy wilk morski, nie może opuścić swojego ogrodu zoologicznego. Ale mam nadzieję, że w końcu pokona strach i pozwoli, by ogrodem zaopiekowała się jego gospodyni, a sam ruszy na wyprawę, i że stanie się to przed końcem książki. Czekam na ich przygody i na to, że przeżyją dużo przygód, odnajdą skarb i będą mogli wrócić do domu. W książce podobają mi się rysunki chociaż nie są kolorowe, ale pozwalają wyobrazić sobie bohaterów.
Idealna dla dzieci, które marzą o zagadkach, podróżach i przygodach
„Kryminalik wciąga” to ulubione zdanie mojego siedmioletniego syna, przybiegającego z książką, która budzi w nim emocje godne małego Sherlocka Holmesa. Rok temu przeczytaliśmy z synem spełniającą te oczekiwania książkę Pawła Wakuły Kajtek i Yetik o małym chłopcu i jego kudłatym przyjacielu. Obecnie wpadła nam w ręce kontynuacja przygód dwóch kumpli, na którą Bartek rzucił się z zapałem.
Na początku zastanawiałam się, skąd on, nie umiejąc prawie czytać, potrafi w pełnej księgarni znaleźć książki idealne dla siebie? Okazało się że nie doceniłam własnego syna. Każda książka, na zakup której mnie namawiał, miała w prawym górnym rogu rysunek nietoperza albo kota czytającego książkę z napisem "To lubię". A to spryciarz! Dodatkowo książki te są pięknie wydane w twardych oprawach i pełne rysunków, a co najważniejsze dla mnie, autorzy są Polakami. Czyli nie jest tak źle z literaturą dziecięcą skoro można dostać do czytania coś czego akcja dzieje się prawie na sąsiedniej ulicy, a nie kiepskie tłumaczenie obcojęzycznych grafomanów. Przeczytaliśmy więc pochodzące z tej serii: Tajemnicę człowieka z blizną, Niezwykłe wakacje i Ducha starej Kamienicy, a teraz bierzemy się za Kajtek i Yetik podnoszą żagle.
Paweł Wakuła nie tylko pisze, ale i sam ilustruje. Dodatkowo na końcu książki jest gra – pozwalająca śledzić na jakim etapie przygód Yetika jesteśmy i co razem z Kajtkiem powinniśmy teraz zrobić. To taki bonus na oddech, kiedy już całkiem zachrypniemy czytając. Książka budzi w dziecku chęć przeczytania innych książek dla dzieci, o których bohaterowie wspominają podczas swoich przygód, a przede wszystkim rozwija wyobraźnię dziecka. Jest idealna dla chłopca 7-9 lat, który marzy o zagadkach, podróżach i ciekawych przygodach i raz chciałby być Kajtkiem, raz wolałby jednak kudłatym Yetikiem.
Dla rodziców którzy nie chcą czytać dzieciom zacytuję może nieco złośliwy przypis autora „Tak to już jest, że niektórzy ludzie panicznie boją się książek. Co innego rozsiąść się wygodnie z pilotem przed telewizorem, to ich kręci. Ale stanąć oko w oko z książką – co to, to nie!”. A tak w ogóle polecam przypisy i ich cięty dowcip, liczę na to, że autor skrobnie coś przygodowego również dla dorosłych.
| KOMENTARZE: |




























