Książki dla dzieci » Tajemnica Zafiry
Tajemnica ZafiryWyd.: Poligraf Zobacz gdzie kupić Wiek dziecka: od 10 do 14 lat ISBN: 978-83-62752-50-8 |
Małe miasteczko, w którym mieszkają dwie dorastające przyjaciółki – Malwina i Kamila. Całe ich zwyczajne życie zmienia się w momencie, gdy Malwina znajduje na progu swojego domu brudnego kota z ręcznie haftowaną obrożą. Zwierzak ma niezwykłe zdolności i dzieje się z nim coś dziwnego.
Dziewczyny zostają uwikłane w niesamowitą historię, która sięga jeszcze czasów ich dziadków. Odbędą pełną przygód, niebezpieczną podróż do kolumbijskiej dżungli, aby znaleźć odpowiedzi na pytania i uratować bliskich. Towarzyszyć będą im przyjaciele i ktoś, komu zależy, aby nie poznały prawdy. To, czego się dowiedzą, przejdzie ich najśmielsze oczekiwania. Naszyjnik, który Kamila dostała w prezencie od babci, to klucz do rozwiązania ich problemów.
Stron: 100
Format: 145x205
Oprawa: Miekka
Recenzje książki (Tajemnica Zafiry)
Książka przenosi w inny wymiar
Książka Tajemnica Zafiry, napisana przez Roxanę Wojtas-Tabiś, opisuje przygody dwóch dziewczyn, Kamili i Malwiny, mieszkających w małej i cichej miejscowości. Obie są najlepszymi przyjaciółkami, wiodącymi zwykłe życie do czasu, kiedy do jednej z nich przychodzi mały kot - Zafira. Odtąd dziewczęta doświadczają niesamowitych przygód związanych ze zwierzęciem, a także z tajemniczym naszyjnikiem, który Kamila dostała po śmierci swojej babci. Obydwie będą musiały stawić czoło lękom, poznać niesamowitą tajemnicę związaną ze swoimi przodkami, pojąć zagadkę czarów i uwierzyć w swoje możliwości.
Mocno zachęcam do przeczytania tej książki. Uważam, że dostarcza wielu emocji, rozwija wyobraźnię, a także sprawia, że możemy przenieść się do innego wymiaru, doświadczając i uczestnicząc w wielu przygodach bohaterów książki.
Nie mogłam się od niej oderwać!
Zostałam wciągnięta. W przenośni i w sensie dosłownym - wciągnięta przez fantastyczną opowieść. Lubię czytać, zawsze czytałam i czytam dużo, lecz już dawno żadna książka tak bardzo nie skupiła mojej uwagi. Wręcz nie mogłam się od niej oderwać, dopóki nie skończyłam. I tak naprawdę nie wiem, czy to pozycja dla nieco starszych dzieci, czy dla dorosłych. Myślę, że dla wszystkich, którzy czekają na ucztę duchową:) Ja poczekam i nie przeczytam jej na razie moim dzieciom. Wydaje mi się, że jeszcze do niej dorosną, ale nie odłożę jej głęboko.
Już od samego początku jesteśmy zaintrygowani i czekamy, co tylko zaraz nastąpi, a zaskoczeń nie brak. Nic tu nie jest przewidywalne i na tym polega urok "Tajemnicy Zafiry". Niesamowita przygoda, daleka podróż, niebanalne postaci - to wszystko składa się na czar, jaki rzuca na nas ta książka. Gratuluję Autorce pomysłu, wyobraźni, polotu i życzę odwagi. Pisać dalej - to Pani świetnie wychodzi.
Nie zdradzę nic, oprócz tego że tytułowa Zafira to kot. Może jednak nie kot? Przekonajcie się sami, a ja czekam na następną książkę Pani Roxany.
Zafira zawiera właściwie wszystkie niezbędne składniki, aby aspirować do miana dobrej książki: nie przeraża rozmiarami, napisana jest przystępnym, współczesnym językiem, a bohaterkami są rówieśniczki nastoletnich czytelniczek. Jest tajemniczy kot i tajemniczy naszyjnik. I tajemniczy wilk. I mieszkaniec leśniczówki. I tajemnicza nieżyjąca babcia-szamanka indiańskiego pochodzenia. W ogóle wiele jest tajemnic, co zapowiada się obiecująco.
Okazuje się jednak, że nie wystarczy wszystkie niezbędne składniki zgromadzić i wrzucić do formy – aby mieć gwarancję, że ciasto się uda.
Tym, co najbardziej przeszkadzało mi w czytaniu, była właśnie niedopracowana forma i wyjątkowa niedbałość językowa, której rozliczne przykłady znajdowałam w całej książeczce.
W czasach bylejakości, gdy codzienny slang młodzieżowy pojawia się nawet oficjalnych mediach, smsy piszemy skrótami, a maile za pomocą równoważników zdań i emotikonów – literatura jest ostatnim bastionem dbałości o język. I ostatnim ze sposobów, w jaki można tej naturalnej ogłady językowej nabrać. Więc jeśli natrafiam na tekst tak niedopieszczony i niestaranny, to jestem naprawdę rozczarowana.
Może się czepiam. Może powinnam zacząć od tego, że moja 11-letnia córka, która książek nie czyta "z założenia" i muszę się mocno nagimnastykować, aby ją zachęcić do przeczytania czegoś, co nie jest lekturą szkolną (nie żeby była pasjonatką lektur, ale wrodzone poczucie obowiązku nie pozwala jej oddać walkowerem) - Zafirę przeczytała w dwa dni prawie całą! Zabrakło jej jednak 10 stron…
Uruchamia się natychmiast nasza wyobraźnia
Patrząc na okładkę i czytając tytuł Tajemnica Zafiry od razu mamy wrażenie, że będzie to bardzo tajemnicza książka. Oczy, które się w nas nieustannie wpatrują sprawiają, że uruchamia się natychmiast nasza wyobraźnia. Zaczynamy się zastanawiać co się będzie działo. Żeby to wyjaśnić zaczynamy szybko czytać książkę. Już na początku dowiadujemy się, że oczy te należą do porzuconego kota. Malwina – główna bohaterka, nastolatka znajduje go pod swoim domem. Kot ma obrożę z wyhaftowanym imieniem – Zafira. Kot od razu przypadł Malwinie do gustu, więc postanawia zatrzymać Zafira. Przez moment ich oczy spotkały się i zdarzyło się coś niesamowitego. W tej samej chwili Malwina miała niezwykłe widzenie o swojej najlepszej koleżance Kamili. Ale żeby dowiedzieć się o dalszej historii proponuję przeczytać książkę.
Ja czytałam książkę z zaciekawieniem, razem z moją dziesięcioletnią córką. W niektórych momentach wyjaśniałam jej różne rzeczy i sytuacje, później razem już rozmawiałyśmy na ten i inne tematy, które się same nagle pojawiały. Wspólne czytanie jest bardo fajne nie tylko z tymi najmniejszymi dziećmi, te troszeczkę starsze też jeszcze wszystkiego nie rozumieją, więc czasami możemy im pomóc. Książka Tajemnica Zafiry znakomicie się do tego nadaje.
| KOMENTARZE: |
dodany: 2011-12-21 22:14:07, przez: Ada
dodany: 2011-11-19 14:20:39, przez: paweł
dodany: 2011-10-13 14:03:37, przez: Kasia
dodany: 2011-10-07 19:56:51, przez: Kate
dodany: 2011-10-01 19:26:40, przez: arek
dodany: 2011-09-27 23:43:58, przez: Janusz
dodany: 2011-09-24 22:38:13, przez: Klaudia




























