Strefa rodzica » Porady naszych Ekspertów
Opinia PPP a realia szkolne
niej dziecięcą padaczkę z napadami nieświadomości. Po dwóch latach leczenia jest o tyle dobrze, że po badaniu EEG zmiany mają charakter nienapadowy. Od samego początku brania leków były kłopoty z koncentracją i nauką. Pod koniec trzeciej klasy problemy te nasiliły się. Obecnie córka ma kłopoty głównie z językiem polskim (czytanie, rozumienie, ortografia). Po kilku wizytach w PPP stiwerdzono niej zaburzenia słuchu fonemowego, w znacznym stopniu zaburzoną bezpośrednią pamięć słuchową, za to ponad normę rozwinietą spostrzegawczość wzrokową. Mamy opinię z PPP, w której zaleca się objęcie dziecka opieką psychologiczno-pedagogiczną na terenie szkoły, zajęcia kompensacyjno - wyrównawcze oraz kontrolne badanie słuchu. W szkole dowiedziałam się, że szkoła nie ma funduszy na dodatkowe zajęcia, że muszę zrobić najpierw specjalistyczne badanie słuchu (zwykłe nie wystarczy) oraz że w sumie dysfunkcje córki nie są aż tak poważne żeby przeprowadzać z nią specjalne zajęcia. Mam wiec pytanie. Jaki rodzaj badania muszę przeprowadzić, żeby był on miarodajny dla szkoły? Czy opinia (a nie orzeczenie) z PPP może nie być
respektowana przez szkołę? Czy taki rodzaj dysfunkcji rzeczywiście nie jest podstawą do zajęć wyrównawczych? A może powinnam domagać się chociaż tego, żeby córka miała sprawdziany z napisanymi pytaniami (a nie czytanymi jak na większości sprawdzianów?). Dodam tylko że przed chorobą córka była jedną z lepszych uczennic i obecna sytuacja (poza samą chorobą) jest dla niej bardzo trudna. Dziekuję za odpowiedź.
Imię i nazwisko: Urszula
Dzień dobry Pani Urszulo,
Szkoła nie tylko nie ma prawa zlekceważyć opinii Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, ale zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami ma obowiązek udzielać pomocy terapeutycznej dzieciom, które tego potrzebują. W tym celu rada pedagogiczna powołuje specjalny zespół diagnostyczno-terapeutyczny, w którego obradach mogą uczestniczyć rodzice zainteresowanego dziecka, a także dodatkowo zaproszeni specjaliści, np. lekarz (nie ma przewidzianych funduszy na opłacenie takiego specjalisty). Z tego, co się orientuję, za tym dodatkowym obowiązkiem rzeczywiście nie stoją chyba dodatkowe pieniądze dla nauczycieli (nie dziwi mnie ich frustracja), ale jest rzeczą absolutnie oczywistą, że nie jest to winą uczniów i ich rodziców. Także na podstawie tego nowego rozporządzennia ministerialnego, szkoła nie ma prawa odmówić pomocy Pani córce.
Jeśli chodzi o opinię z PPP, na jej końcu powinny znaleźć się zalecenia i wskazania zespołu poradni co do pracy w szkole. To jest prawny dokument, jeżeli stwierdzono tam, że z określonych powodów dziecko wymaga dostosowania programu i sposóbów nauczania, to tak się stać musi. Poradnie zwykle dość szczegółowo wypełniają tę część opinii, więc jeśli piszą, że dziecko powinno mieć np. pytania na sprawdzianie podawane w formie pisemnej lub dodatkowe zajęcia z nauczycielem w systemie jeden na jeden, tak musi się stać.
Jeśli szkoła oczekuje dodatkowych badań słuchu lub innych, przekraczających to, co uznała za stosowne poradnia, proszę zapytać o podstawę prawną, która nakłada na szkołę obowiązek takiego żądania od Państwa.
Przypominam, że organem nadzorującym pracę personelu szkoły jest kuratorium, do którego mają Państwo prawo zwrócić się o pomoc, jeżeli w inny sposób nie uda się wyegzekwować przestrzegania w szkole zaleceń poradni.
Szczerze Pani i Pani córeczce współczuję, że zmagając się z tak okropną chorobą, nie znajdujecie zrozumienia i wsparcia w placówce edukacyjnej.
Bardzo, bardzo życzę Wam obu powodzenia i w szkole, i przede wszystkim w leczeniu.
Serdeczne pozdrowienia
Agnieszka Sokołowska
| KOMENTARZE: |





















