Strefa rodzica » Porady naszych Ekspertów
Problemy ze zdiagnozowaniem
Właśnie wyszliśmy z kliniki neurologii rozwojowej. Trafiliśmy tam po ataku padaczkowym. Niestety, z wstępnych rozmów z lekarzem prowadzącym nie stwierdzono padaczki. Ponieważ, nie mamy jeszcze wypisu ze szpitala nie jestem wstanie przytoczyć wyników badan. Filip jest leczony, u psychiatry na ataki typu absence i problemów adaptacyjnych. Obecnie dostaje depakine chrono 500. Przeszedł mnóstwo badań psychologicznych w związku z problemami w przedszkolu i szkole. Poziom intelektualny jest na poziomie wiekowym jednak zachowanie jest na poziomie młodszego wiekiem.
W wieku 4 lat psycholodzy myśleli, że Filip jest dzieckiem autystycznym. Zawsze miał swój świat. Nie lubił się przytulać, całować, chował się przed gośćmi. Nie chciał wychodzić na dwór, wrażliwy na dźwięki, ma fobie na owady łatające (osy, muchy, ważki). Zatyka uszy i wpada w histerie. Nie bawi się z dziećmi krąży wokół, z zabawka w reku i wydaje dźwięki. Bardzo się wkręca, gdy się mu zwróci uwagę lub podniesie głos. Chowa się pod kołdra lub za łóżkiem i mówi, że jest niegrzeczny, że nikt go nie kocha, bo on jest niegrzeczny itd., każde wyjście do szkoły zaczyna się od pytania czy to już ostatni raz. Nie zna imion dzieci w klasie. Rozmawia tylko z panią. Nie używając formy proszę Pani. Tylko zobacz zrobiłem. Nie zgłasza się tylko ciągnie panią za koszulkę. Lub tracą. Mimo stałych upomnie. Polecenia trzeba mu mówić kilka krotnie. Upewniając się, że je zrozumiał i sprawdzać cząstkowe ich wypełnianie. Trzeba mu precyzować polecenie. Mówiąc zdejmij skarpetki, teraz koszulkę, itd. W szkole stanowi to problem. Filip zastyga z majtkami w ręku. Rozbiera się na WF 20 minut..
Nie może się długo skoncentrować na jednej rzeczy szybko się nudzi i męczy. Bywa nadpobudliwy i wtedy macha rękoma, i głowa. Ja to nazywam, że dostaje głupawki. Tak bywa, gdy się rozbawi. Wtedy trudno go uspokoić. Ma zaniżony próg bólu. Bardzo trudno stwierdzić, co go boli, bo on twierdzi przy dotykaniu brzucha, że ma gilgotki. Nie ustoi chwili spokojnie. Chodzi w kółko po pokoju i wszystko dotyka. Chociaż uleżał na EKG mózgu przez 20 minut.
Z jedzeniem tez są problemy, góry zakłada, że mu coś nie smakuje. Wyjada chleb ze środka. Wszystko dziobie jak ptaszek i cedzi na widelcu. Mimo to tyje. Waży 38 kilo. Podczas pobytu w klinice przytył 3kilo prawie nic nie jedząc. Choruje na stawy.
W klinice stwierdzono u niego szmery w sercu. Ale echo nie wykazało wad.
W szkole bardzo często się wyłącza.(Napady, typu absence) potem jest ospały.
Ma problemy z utworzeniem poprawnego zdania, sprawia wrażenie jakby szukał słowa. Zacina się, jak już znajdzie sobie temat to rozmawia tylko o tym. Na przykład o zabawce, która chciałby mieć, nie ma poczucia czasu. Mówię mu, że ma urodziny za miesiąc a on, że jak jutro się obudzi to już będą jego urodziny, i tak codziennie.
Słyszeliśmy już na jego temat wiele sugestii. Jak już wspominałam na początku był to autyzm, zespół aspergera , nawet mutyzm wybiórczy. Ale na tym się kończyło, większość cech autystycznych zanikło. Nikt nas w tym kierunku nie badał, teraz doszedł ten atak padaczki, ale tez się okazało, że to raczej nie to.
Już nie wiem gdzie mam się z nim udać... Ciągle jesteśmy niezdiagnozowani..
Nauczyciele wymagają diagnozy bo nie wiedza jak maja z nim postępować,(Filip drugi rok chodzi do klasy zero).
Może pani zna podobne przypadki, i będzie nas w stanie pokierować dalej.
Pozdrawiam serdecznie.
Droga mamo Filipa,
Rzeczywiście opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na współwystępowanie różnych zaburzeń rozwojowych, a
poziom i sposób funkcjonowania synka w znacznym stopniu odbiegają od standardów.
Nie do końca rozumiem, jaka jest obecna sytuacja w kwestii diagnozy autyzmu - czy specjaliści wycofali się z wcześniejszych ustaleń (opisane przez Panią problemy są typowe u dzieci ze spektrum autyzmu), czy też Państwo sami uznali, że skoro on się zmienił, to wcześniejsze przypuszczenia były błędne? Diagnoza autyzmu to złożony i długotrwały proces, przede wszystkim dlatego, że dynamiczny rozwój małych dzieci stale zmienia obraz ich funkcjonowania - z tego powodu taka hipoteza diagnostyczna u 4-latka powinna zostać zweryfikowana. Moim zdaniem dziecko powinno ponownie zostać poddane obserwacji w tym kierunku.
Ja w każdym razie nie rezygnowałabym z tej drogi tak szybko. Zastanawiam się np. czy problemy adaptacyjne, w tym niechęć do wychodzenia do szkoły, nie wynikają właśnie z lęku społecznego, który tak bardzo naznacza funkcjonowanie dzieci z autyzmem.
Ponadto myślę, że powinni Państwo skorzystać z pomocy dobrego terapeuty integracji sensorycznej. To bardzo skuteczna metoda, zarówno w diagnozie problemów rozwojowych, jak i stopniowej eliminacji ich objawów.
Zasadne wydaje mi się również wykonanie analizy pierwiastkowej z włosa i moczu oraz objęcie dziecka specjalistycznie przygotowaną dietą eliminacyjną (pod stałą kontrolą dietetyka w dziedzinie dzieci z zaburzeniami rozwoju).
Natomiast co do problemów neurologicznych - trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ nie napisała Pani, jak często pojawiają się napady epileptyczne, w jakich okolicznościach, a może opisany tu przypadek był jednorazowym incydentem? W każdym razie z mojej wiedzy wynika, że diagnozy epilepsji nie da się postawić na podstawie pojedynczego zapisu eeg i takie badania muszą być powtarzane.
Ciekawa jestem także, czy robili Państwo badania w poradni genetycznej?
Bez poznania dziecka nie jestem w stanie niczego więcej doradzić. Nie wiem, gdzie Państwo mieszkacie, ale jeśliby Państwo chcieli, zapraszam na konsultację (bezpłatnie ) do Pracowni Badań nad Autyzmem przy Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu. Być może po obserwacji dziecka będziemy w stanie wysunąć hipotezę diagnostyczną lub pokierować Państwa dalej.
Serdecznie pozdrawiam.
Agnieszka Sokołowska-Kasperiuk
| KOMENTARZE: |
dodany: 2009-03-13 13:17:33, przez: anna tatarek
dodany: 2009-03-13 13:17:33, przez: anna tatarek
dodany: 2009-03-13 13:17:33, przez: elżbieta
dodany: 2009-03-13 13:17:33, przez: anna tatarek





















