Strefa rodzica » Porady naszych Ekspertów

Agresywny pięciolatek

Witam, mam problem z moim pięcioletnim synkiem, który zaczyna być coraz bardziej agresywny, bije, kopie, gryzie, najczęściej mnie, ponieważ spędza ze mną najwięcej czasu, ale również innych domowników, używa też bardzo brzydkich słów. Martwi mnie to bardzo, ponieważ każdego dnia jest coraz gorzej, potrafi zwyczajnie przejść koło kogoś w domu i go uderzyć, kopnąć, bez powodu. Próbuję już wszystkich sposobów, gdy zaczyna mnie bić, biorę go i przytrzymuję w uścisku tak żeby nie mógł się poruszyć i żeby nie zrobił sobie krzywdy ani mnie. On wtedy wyrywa się płacze, prosi żebym go puściła, że już nie będzie, że się dusi, że jest mu niedobrze, gdy go puszczam znowu robi to samo, i taka sytuacja trwa nawet i dwie godziny, dopóki nie opadnie z sił. Ale boję się czy dobrze robię, bo po takiej walce cały jest roztrzęsiony, zaczyna się wtedy jąkać, mówi, że boli go głowa i brzuch. Nadmieniam, że gdy go tak przytrzymuję mówię do niego, że bardzo go kocham, że nie chcę żeby zrobił sobie krzywdę. Syn nie znosi, gdy się mu czegoś zabrania momentalnie zaczyna źle się zachowywać. Ponieważ nie pracuję staram się spędzać z nim bardzo dużo czasu, bawię się z nim, tłumaczę jak ma się zachowywać, mówię, jakie zachowanie mi się nie podoba, staram się, ponieważ jest bardzo żywym dzieckiem, aby się nie nudził, bo wiem, że wtedy dzieci są też niegrzeczne. Gdybyśmy mu pozwolili na to, co on w danym momencie chce to wtedy jest w porządku, ale przecież tak nie można robić prawda? Nie wiem czy on jest po prostu rozpuszczony, ponieważ mieszkamy z teściami i oni zawsze na wszystko mu pozwalali żeby tylko nie płakał, podważali decyzje moje i męża, gdy my czegoś zabranialiśmy oni w tym momencie zwracali nam przy Synku uwagę. Dochodziło nawet do tego, że mówił do nas- nie pozwolicie mi to pójdę do babci i dziadzia oni na pewno mi pozwolą lub coś dadzą, czy to jest już może jakaś choroba, z którą trzeba pójść do specjalisty. Zauważyłam też, że ta agresja nasiliła się w czasie ospy, na którą synek był chory miesiąc temu, bo musiał wtedy siedzieć w domu przez dwa tygodnie i tak naprawdę pierwszy raz zaistniała taka sytuacja, że nikt mu nie ustąpił i nikt go na to podwórko nie wypuścił. Nie wiem czy to przez to czy z jakiegoś innego powodu. Gdy wychodzę gdzieś z nim poza dom czy to na zakupy czy do kościoła, jest grzeczny nie protestuje, słucha. Nawet w przedszkolu, gdy za bardzo szaleje i pani posadzi go na krzesełko ciszy nie sprzeciwia się ani nie krzyczy. To proszę mi powiedzieć, dlaczego w domu tak się zachowuję czy to jest choroba czy po prostu nie umiem go wychowywać i popełniam lub popełniłam jakieś błędy. Wiem, że syn ma bardzo twardy charakter i chce stawiać na swoim, ale żeby aż tak. Moja mama mówi mi, że ja też w dzieciństwie byłam taka uparta tylko, że ja nie byłam agresywna tylko jak coś mi się nie podobało to reagowałam płaczem. Czy syn mógł odziedziczyć taką cechę charakteru po mnie? Ale co ja mam z nim robić jak postępować? Bardzo proszę o pomoc.


Pytanie przysłała pani Małgorzata
Dorota Kalinowska - Psycholog dziecięcy, bajkoterapeuta

Psycholog dziecięcy, bajkoterapeuta

Dorota Kalinowska

Odpowiedź:

Witam Pani Małgorzato,
Trudno mi powiedzieć co jest przyczyną takich zachowań syna. Po opisie nie jestem w stanie stwierdzić czy jest to zaburzenie czy błędy wychowawcze. Z całą pewnością przyda się bezpośrednia pomoc specjalisty, który „zbada” całą sytuację i wskaże co robić dalej i jak postępować z małym buntownikiem.
Co do przytrzymywania syna: jeśli dziecko stanowi zagrożenie dla kogokolwiek (łącznie z nim samym) to ma Pani prawo go przytrzymać. Tylko trzymamy dziecko plecami do swojej klatki piersiowej tak, aby to trzymanie nie było kojarzone z przyjemnym uściskiem i tak aby syn Pani nie mógł uderzyć (zwłaszcza głową). Jeśli po puszczeniu na prośbę dalej bije, proszę poczekać i wyczuć moment kiedy zacznie opadać z sił i wtedy luzować uścisk. Pani Małgosiu, ważne jest też aby zdecydowanie Pani sprzeciwiła się agresywnym zachowaniom: nie życzę sobie takiego zachowania, nie lubię kiedy się tak zachowujesz, to mnie boli, to mnie smuci, to mnie złości. Musi Pani jasno wyznaczyć dziecku granice, co mu wolno, a czego nie wolno. Mam też nadzieję, że dziecko nie jest bite, bo jeśli jest to tym samym dostaje przyzwolenie na stosowanie takich samych metod.
Proponuję także posłużyć się bajkoterapią, np. opowiadania „Kiedy Pani złość przychodzi z wizytą” będą odpowiednie dla Pani synka. Może też Pani spisać z dzieckiem kodeks złości, czyli taki „dokument”, który daje przyzwolenie na okazywanie złości, ale pokazuje co można w tej złości robić a czego nie wolno.
Pani Małgosiu, naprawdę polecam wizytę u specjalisty. Nie tylko z powodu dziecka, ale także Pani przyda się wsparcie i wyposażenie w sposoby reagowania na agresję dziecka.

Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia

Zobacz inne porady w tematyce: agresja, nadpobudliwość


KOMENTARZE:

Do Pani Doroty Kalinowskiej...mam prozbe i do pani a raczej o porade mój synek ma 5lat własnie chodzi do zerówki jako 5 latek to jego początek wiec zaczne od jego zachowania pani przdszkolanka juz 2 raz mówi mi o zachowaniu synka że znowu uciekł poza teren szkoły ze 6 razy nie słucha sie lecz wspomne ze zdaża sie tez to w domu martwie sie bo rozmwiamy ze synkiem razem z mężem stosujemy karę jak kąt albo tyle ile ma lat siedzi w kącie wynagradzamy go jak zrobi to o co go prosimy nie jest złym chłopcem zawsze był spkojny ma siostre 3,5letnią nie że bije bardzo żadko sie zdaża ale problem jest w tym że ucieka pani i nie słucha co wspminam ze duzo ze synkiem rozmawiamy może za bardzo sie przejmuje ale jak kazda matka martwi sie o swoje dziecko i niepokoi jak i co robi w przedszkolu prosze o porade juz nie wiem co mamy zrobic zeby było inaczej dziękuje za odpowiedz:)

dodany: 2012-09-06 21:07:26, przez: Ewa

Moja pięciolatka też jest złośnikiem. Też czasami przymierza się do bicia, nie słucha, krzyczy, płacze.... czasami to jakiś koszmar. Mam jeszcze dwulatka (niezwykle grzecznego)Moim zdaniem zachowanie to jest wynikiem braku szacunku w rodzinie. Teściowie nie szanują Waszego postępowania, pewnie kłócicie sie o to a on to słyszy. Dla mnie zanim ustali się zasady co wolno a czego nie trzeba jasno określić kto wychowuje dziecko! Z mężem musicie mieć jeden front a wszelkie niesnaski wyjasniać w łazience byle nie przy dziecku. Wymądrzam się tak, bo w mojej rodzinie miedzy mną a mężem też szacunek gdzieś zniknął i są podobne problemu, chociaż może nie aż takie. Jestem prawie pewna że żadna zasada się nie uda jeśli nie zostanie poukładana kwestia kto ma prawo co powiedzieć w rodzinie. Wyjaśnijcie to szybko.

dodany: 2012-04-06 08:38:19, przez: dorota


Napisz komentarz, pomóż innym, opiniuj treści
Treść:
Maksimum 800 znaków.
Imię:
Kod z obrazka:

Inne porady w tematyce:

agresja:

Portal czasdzieci.pl ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. CzasDzieci.pl nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie.

Newsletter

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami? Skorzystaj z naszego newslettera

podaj prawidłowy e-mail
Zobacz co zyskujesz

Temat na Czasie

Jak robić dobre notatki

Jak robić dobre notatki

Na początku roku mamy jeszcze trochę zapału do nauki, dlatego zdradzimy Wam tajemnicę, jak tworzyć porządne notatki, aby łatwiej przyswoić wiedzę i już na starcie zdobyć kilka dobrych ocen.  

English is fun! Cz. 6 - Back to school

Niebawem na szkolnych korytarzach zabrzmi pierwszy dzwonek – czas wracać do szkoły! Plecak pełen książek to nie wszystko - zachęcamy, aby Wasze dzieci wraz z pozytywną energią i nowymi siłami do...  

Nowinki

O wpływie opiekunów: nauczycieli, psychologów, trenerów na uczniów.

O wpływie opiekunów: nauczycieli, psychologów, trenerów na uczniów.

Nie masz wyboru. Jesteś modelem do naśladowania i wychowawcą moralnym, czy ci się to podoba czy nie.   
Tydzień z Charakterami - dzień trzeci

Tydzień z Charakterami - dzień trzeci

Wydanie tabletowe to więcej niż wydanie papierowe  

Bio na Czasie

Zapraszamy Mamy na BioBazar w środę!

Zapraszamy Mamy na BioBazar w środę!

Jeśli szukasz żywności ekologicznej nie ma lepszego miejsca w Warszawie.  
Czat na Czasie!

Czat na Czasie!

Przeczytaj pytania i odpowiedzi - Czat z Panią Wiceminister Edukacji Joanną Berdzik...  

W domu z dzieckiem

Domowa Akademia Lato w mieście Słoneczniki 2014 Ucz się z nami

Sonda – Czas Dzieci

Co decyduje o wyborze przez Was szkoły językowej dla dziecka?
cena
lokalizacja
warunki lokalowe
rekomendacja znajomych
kompetencje kadry
dodatkowe meteriały dydaktyczne / dostęp do mediateki
metoda stosowana przez szkołę
inne


Kraków | Warszawa | Wrocław | Śląsk | Łódź | Poznań | Lublin | Trójmiasto

© Copyright by Czas Dzieci - Portal informacyjno-rozrywkowy 2006-2014